Niezwykła podróż po Bułgarii i Rumunii

Odkryj pełne tajemnic Karpaty, malownicze wioski, średniowieczne miasta oraz zachwycającą przyrodę i odwiedź Siedmiogród gdzie legenda o Drakuli jest wciąż żywa
Odkryj pełne tajemnic Karpaty, malownicze wioski, średniowieczne miasta oraz zachwycającą przyrodę i odwiedź Siedmiogród gdzie legenda o Drakuli jest wciąż żywa

Bułgaria i Rumunia to dwa mocno niedoceniane kraje przez większość turystów podróżujących po Europie. I właśnie dlatego przygotowaliśmy tą wycieczkę, aby pokazać piękno obu krajów z ich ośnieżonymi, górskimi szczytami, ogromnymi lasami i zielonymi dolinami. Dodajmy do tego wielkomiejskie atrakcje w Bukareszcie i Sofii, wpisany na listę UNESCO klasztor Rila oraz wizytę w starożytnym mieście Płowdiw, które było Europejską Stolicą Kultury w 2019 roku, a przepis na udaną wycieczkę gotowy.
Udamy się również do serca legendarnej Transylwanii/Siedmiogrodu, która, zgodnie z opisem Branda Stokera, autora słynnej książki „Drakula”, jest centrum wybujałej wyobraźni i miejscem przyciągającym wszystkie mity i legendy świata. Na własne oczy zobaczymy ikoniczny zamek w Bran, górujący nad doliną ze swoimi krwistoczerwonymi wieżami, który mógł być pierwowzorem opisanego w książce Stokera zamku Drakuli.
W czasie tej podróży będziemy również spacerować po urokliwych wioskach, podziwiać piękne konie rasy Lipicany, mijać niekończące się pola różane i doceniać gościnność mieszkańców oraz smaki lokalnej kuchni.
Noclegi zaplanowaliśmy w dobrych hotelach 3* i 4*.
Bułgaria i Rumunia to dwa mocno niedoceniane kraje przez większość turystów podróżujących po Europie. I właśnie dlatego przygotowaliśmy tą wycieczkę, aby pokazać piękno obu krajów z ich ośnieżonymi, górskimi szczytami, ogromnymi lasami i zielonymi dolinami. Dodajmy do tego wielkomiejskie atrakcje w Bukareszcie i Sofii, wpisany na listę UNESCO klasztor Rila oraz wizytę w starożytnym mieście Płowdiw, które było Europejską Stolicą Kultury w 2019 roku, a przepis na udaną wycieczkę gotowy.

Galeria zdjęć
Program wycieczki
Po spotkaniu na lotnisku Okęcie z pilotem Albatros Travel wylecimy do Sofii. Po przylocie od razu wyruszymy na zwiedzanie miasta. Sofia, z populacją 1,5 miliona mieszkańców, jest największym miastem Bułgarii i jego stolicą. Miasto jest także jedną z najstarszych stolic w Europie, a jego historia sięga VIII wieku p.n.e. kiedy zostało założone przez osadników trackich. W tym okresie Sofia nosiła kilka nazw, a pozostałości tysiącletniej historii można zobaczyć rozsiane po całym mieście, obok wielu nowoczesnych budynków.
Oczywiście odwiedzimy potężną katedrę Aleksandra Newskiego z 1912 roku, która może pomieścić aż 7000 osób. Przejdziemy również imponującym bulwarem Car Osvoboditel, który prowadzi do centralnego placu św. Nedelji, gdzie znajdują się niektóre z najstarszych budynków Sofii, w tym kościół św. Jerzego, jeden z najstarszych architektonicznych zabytków Bułgarii.
Zatrzymamy się także przy pałacu prezydenckim, który znajduje się niedaleko od pięknego kościoła św. Jerzego. W tej samej okolicy stoi jeden z najlepszych hoteli w mieście, Sofia Hotel Balkan, który istnieje od 1956 roku, a który w 1986 roku stał się pierwszym hotelem w Bułgarii należącym do zachodniej sieci, Sheraton. Popołudnie zakończymy spacerem po mieście i wizytą w jednej z licznych małych kawiarni (dla chętnych). Wieczorem zjemy kolację w lokalnej restauracji.
Ok. 40 km

Dni 1
Warszawa – Sofia. Zwiedzanie miasta i kolacja powitalna
Po spotkaniu na lotnisku Okęcie z pilotem Albatros Travel wylecimy do Sofii. Po przylocie od razu wyruszymy na zwiedzanie miasta. Sofia, z populacją 1,5 miliona mieszkańców, jest największym miastem Bułgarii i jego stolicą. Miasto jest także jedną z najstarszych stolic w Europie, a jego historia sięga VIII wieku p.n.e. kiedy zostało założone przez osadników trackich. W tym okresie Sofia nosiła kilka nazw, a pozostałości tysiącletniej historii można zobaczyć rozsiane po całym mieście, obok wielu nowoczesnych budynków.
Oczywiście odwiedzimy potężną katedrę Aleksandra Newskiego z 1912 roku, która może pomieścić aż 7000 osób. Przejdziemy również imponującym bulwarem Car Osvoboditel, który prowadzi do centralnego placu św. Nedelji, gdzie znajdują się niektóre z najstarszych budynków Sofii, w tym kościół św. Jerzego, jeden z najstarszych architektonicznych zabytków Bułgarii.
Zatrzymamy się także przy pałacu prezydenckim, który znajduje się niedaleko od pięknego kościoła św. Jerzego. W tej samej okolicy stoi jeden z najlepszych hoteli w mieście, Sofia Hotel Balkan, który istnieje od 1956 roku, a który w 1986 roku stał się pierwszym hotelem w Bułgarii należącym do zachodniej sieci, Sheraton. Popołudnie zakończymy spacerem po mieście i wizytą w jednej z licznych małych kawiarni (dla chętnych). Wieczorem zjemy kolację w lokalnej restauracji.
Ok. 40 km
Najpiękniejszym miejscem do odwiedzenia w Bułgarii jest bez wątpienia klasztor Rila, położony 115 km na południe od stolicy, dlatego aby jak najlepiej wykorzystać czas, w dniu dzisiejszym wyruszamy z hotelu wcześnie rano.
Klasztor Rila, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, jest zdecydowanie najbardziej znanym klasztorem w Bułgarii. Zbudowany w IX wieku na pozostałościach ascetycznego domu pustelnika Iwana Rilskiego, przyciąga co roku rzesze zarówno wiernych, jak i turystów.
Sam klasztor był pierwotnie otoczony murem o wysokości nawet do 24 metrów, który miał chronić przed grasującymi bandami zbójców. Mur nie był jednak w stanie zapobiec wielkiemu pożarowi, jaki miał miejsce w XIX wieku i który spowodował ogromne zniszczenia zarówno klasztoru, jak i kościoła. Odbudowa trwała długo, ale w 1837 roku kościół został ukończony, a nowe freski szybko stały się wielką atrakcją. Do malowania fresków zatrudniono najlepszych mistrzów w kraju, a efekt jest absolutnie niezwykły. Długi ciąg malowideł przypominający jakby „komiks” przedstawia różne historie biblijne, a dodatkowo są tu obrazy wskazujące, jak żyć moralnie i po chrześcijańsku. Te fantastyczne freski znajdują się zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz kościoła.
Po niezapomnianych przeżyciach i lokalnym obiedzie, wracamy do stolicy. W drodze powrotnej z Rila zatrzymamy się przy Muzeum Historycznym, w którym znajdują się jedne z największych zbiorów na całych Bałkanach. Ponad 650 000 eksponatów muzealnych jest prezentowanych w dawnej rezydencji Todora Zhivkova, byłego przywódcy Bułgarskiej Partii Komunistycznej. Powrót do stolicy jest planowany późnym popołudniem.
Wieczór przeznaczony jest do własnej dyspozycji.
Ok. 230 km

Dni 2
Sofia – Klasztor Rila – Sofia. Wycieczka do klasztoru Rila, obiad i Muzeum Historyczne
Najpiękniejszym miejscem do odwiedzenia w Bułgarii jest bez wątpienia klasztor Rila, położony 115 km na południe od stolicy, dlatego aby jak najlepiej wykorzystać czas, w dniu dzisiejszym wyruszamy z hotelu wcześnie rano.
Klasztor Rila, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, jest zdecydowanie najbardziej znanym klasztorem w Bułgarii. Zbudowany w IX wieku na pozostałościach ascetycznego domu pustelnika Iwana Rilskiego, przyciąga co roku rzesze zarówno wiernych, jak i turystów.
Sam klasztor był pierwotnie otoczony murem o wysokości nawet do 24 metrów, który miał chronić przed grasującymi bandami zbójców. Mur nie był jednak w stanie zapobiec wielkiemu pożarowi, jaki miał miejsce w XIX wieku i który spowodował ogromne zniszczenia zarówno klasztoru, jak i kościoła. Odbudowa trwała długo, ale w 1837 roku kościół został ukończony, a nowe freski szybko stały się wielką atrakcją. Do malowania fresków zatrudniono najlepszych mistrzów w kraju, a efekt jest absolutnie niezwykły. Długi ciąg malowideł przypominający jakby „komiks” przedstawia różne historie biblijne, a dodatkowo są tu obrazy wskazujące, jak żyć moralnie i po chrześcijańsku. Te fantastyczne freski znajdują się zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz kościoła.
Po niezapomnianych przeżyciach i lokalnym obiedzie, wracamy do stolicy. W drodze powrotnej z Rila zatrzymamy się przy Muzeum Historycznym, w którym znajdują się jedne z największych zbiorów na całych Bałkanach. Ponad 650 000 eksponatów muzealnych jest prezentowanych w dawnej rezydencji Todora Zhivkova, byłego przywódcy Bułgarskiej Partii Komunistycznej. Powrót do stolicy jest planowany późnym popołudniem.
Wieczór przeznaczony jest do własnej dyspozycji.
Ok. 230 km
Nadszedł czas pożegnania z bułgarską stolica, aby wyruszyć na dalsze zwiedzanie kraju. Naszym pierwszym przystankiem jest wioska Koprivsztica, znana z dobrze zachowanych starych domów, które są prawdziwymi perełkami architektury. W połowie XIX wieku Koprivstitsa liczyła aż 12 000 mieszkańców i rywalizowała z Sofią o miano najbardziej wpływowego miasta w regionie. Po uzyskaniu przez Bułgarię niepodległości w 1878 roku Sofia została wybrana na stolicę kraju, a Koprivsztica powoli traciła na znaczeniu. Po II wojnie światowej rząd komunistyczny postanowił ratować miasto i przeprowadził szeroko zakrojone prace remontowe wielu opuszczonych i popadających w ruinę budynków. Efekt tych prac jest imponujący. Odwiedzimy jeden z najbardziej reprezentacyjnych budynków, w którym dawniej mieszkała rodzina zamożnego kupca Nencho Oslakova. Dom został zbudowany w 1856 roku i obecnie został przekształcony w małe, urokliwe muzeum, które opowiada o życiu w Koprivszticy 150 lat temu.
Późnym popołudniem dojedziemy do drugiego co do wielkości miasta Bułgarii, Płowdiwu. Miasto położone jest nad brzegiem rzeki Maricy i należy do jednych z najstarszych miast w Europie, a jego historia sięga ponad 6000 lat wstecz.
Zobaczymy liczne ruiny i pozostałości z czasów rzymskich, które skupione są wokół starówki miasta. Jest tu m.in. imponujący teatr i stadion, jak i szereg mniejszych rzymskich budynków świątynnych. O tym, że Płowdiw nie żyje tylko przeszłością, świadczy otrzymany w 2019 tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a miasto wręcz tętni ożywionym życiem artystycznym.
Ok. 180 km

Dni 3
Sofia – Koprivsztica – Płowdiw. Domy kupieckie w Koprivszticy i zwiedzanie Płowdiw – Europejskiej Stolicy Kultury 2019
Nadszedł czas pożegnania z bułgarską stolica, aby wyruszyć na dalsze zwiedzanie kraju. Naszym pierwszym przystankiem jest wioska Koprivsztica, znana z dobrze zachowanych starych domów, które są prawdziwymi perełkami architektury. W połowie XIX wieku Koprivstitsa liczyła aż 12 000 mieszkańców i rywalizowała z Sofią o miano najbardziej wpływowego miasta w regionie. Po uzyskaniu przez Bułgarię niepodległości w 1878 roku Sofia została wybrana na stolicę kraju, a Koprivsztica powoli traciła na znaczeniu. Po II wojnie światowej rząd komunistyczny postanowił ratować miasto i przeprowadził szeroko zakrojone prace remontowe wielu opuszczonych i popadających w ruinę budynków. Efekt tych prac jest imponujący. Odwiedzimy jeden z najbardziej reprezentacyjnych budynków, w którym dawniej mieszkała rodzina zamożnego kupca Nencho Oslakova. Dom został zbudowany w 1856 roku i obecnie został przekształcony w małe, urokliwe muzeum, które opowiada o życiu w Koprivszticy 150 lat temu.
Późnym popołudniem dojedziemy do drugiego co do wielkości miasta Bułgarii, Płowdiwu. Miasto położone jest nad brzegiem rzeki Maricy i należy do jednych z najstarszych miast w Europie, a jego historia sięga ponad 6000 lat wstecz.
Zobaczymy liczne ruiny i pozostałości z czasów rzymskich, które skupione są wokół starówki miasta. Jest tu m.in. imponujący teatr i stadion, jak i szereg mniejszych rzymskich budynków świątynnych. O tym, że Płowdiw nie żyje tylko przeszłością, świadczy otrzymany w 2019 tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a miasto wręcz tętni ożywionym życiem artystycznym.
Ok. 180 km
Na północ od Płowdiwu w pobliżu miasta Kazanłyk rozciąga się słynna Dolina Róż, z rozległymi uprawami róży damasceńskej. Pozyskiwany z niej olejek różany jest bardzo ceniony i wykorzystywany do produkcji perfum czy kosmetyków. Zatrzymamy się tutaj, aby dowiedzieć się więcej o zaletach i zastosowaniu olejku różanego oraz wody różanej i zobaczymy jak przebiega produkcja.
Obszar wokół miasta Kazanłyk był zamieszkany od tysiącleci i wg archeologów stanowił miejsce pochówku królów trackich i trackiej arystokracji podobnie jak Dolina Królów w Egipcie. Udamy się teraz do miejsca pochówku jednego z królów trackich, który rządził tymi ziemiami w III–IV wieku p.n.e. Grobowiec, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jest tylko jednym z ponad 1500 kurhanów, które prawdopodobnie istnieją na tym terenie i z których tylko 300 zostało do tej pory zbadanych.
Następnie kierujemy się w góry, aby przekroczyć piękną przełęcz Sjipka na wysokości 1150 metrów. Z przełęczy łączącej miasta Kazanłyk i Gabrowo roztacza się wspaniały widok na Góry Bałkańskie. Jest to pasmo górskie rozciągające się daleko w głąb Serbii, którego najwyższy punkt, Botev o wysokości 2376 m n.p.m. przy dobrej pogodzie, widoczny jest na horyzoncie.
Na koniec udamy się do Skansenu w Etar, gdzie będziemy mieli okazję zobaczyć jak wyglądało życie na bułgarskiej wsi przez ostatnie sto lat. Wiele otwartych warsztatów i pięknie odtworzonych domów stanowi odpowiednik naszego skansenu w Sanoku czy w Sierpcu, tworząc idealne tło dla naszej wizyty.
Późnym popołudniem docieramy do Wielkiego Tyrnowa, gdzie zameldujemy się w hotelu.
Ok. 200 km

Dni 4
Płowdiw – Kazanłyk – Wielkie Tyrnowo. Produkcja olejku różanego, grobowiec królewski w Kazanłyku, przełęcz Szypka i Muzeum-skansen w Etar
Na północ od Płowdiwu w pobliżu miasta Kazanłyk rozciąga się słynna Dolina Róż, z rozległymi uprawami róży damasceńskej. Pozyskiwany z niej olejek różany jest bardzo ceniony i wykorzystywany do produkcji perfum czy kosmetyków. Zatrzymamy się tutaj, aby dowiedzieć się więcej o zaletach i zastosowaniu olejku różanego oraz wody różanej i zobaczymy jak przebiega produkcja.
Obszar wokół miasta Kazanłyk był zamieszkany od tysiącleci i wg archeologów stanowił miejsce pochówku królów trackich i trackiej arystokracji podobnie jak Dolina Królów w Egipcie. Udamy się teraz do miejsca pochówku jednego z królów trackich, który rządził tymi ziemiami w III–IV wieku p.n.e. Grobowiec, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jest tylko jednym z ponad 1500 kurhanów, które prawdopodobnie istnieją na tym terenie i z których tylko 300 zostało do tej pory zbadanych.
Następnie kierujemy się w góry, aby przekroczyć piękną przełęcz Sjipka na wysokości 1150 metrów. Z przełęczy łączącej miasta Kazanłyk i Gabrowo roztacza się wspaniały widok na Góry Bałkańskie. Jest to pasmo górskie rozciągające się daleko w głąb Serbii, którego najwyższy punkt, Botev o wysokości 2376 m n.p.m. przy dobrej pogodzie, widoczny jest na horyzoncie.
Na koniec udamy się do Skansenu w Etar, gdzie będziemy mieli okazję zobaczyć jak wyglądało życie na bułgarskiej wsi przez ostatnie sto lat. Wiele otwartych warsztatów i pięknie odtworzonych domów stanowi odpowiednik naszego skansenu w Sanoku czy w Sierpcu, tworząc idealne tło dla naszej wizyty.
Późnym popołudniem docieramy do Wielkiego Tyrnowa, gdzie zameldujemy się w hotelu.
Ok. 200 km
Wielkie Tyrnowo jest numerem jeden wśród średniowiecznych miast Bułgarii, w którym znajduje się imponująca Twierdza Czarawec, zbudowana w XII wieku. Twierdza była częścią większego kompleksu, który obejmował także wielki pałac i kilka kościołów, a wszystko otoczone potężnymi murami obronnymi, chroniącymi przed atakami z zewnątrz. Wewnątrz murów mieszkało nawet 1,5 tysiąca ludzi w czasach świetności miasta, a dzisiaj znajdują się tu urokliwe ulice ze sklepikami, gdzie można kupić lokalne produkty. Po zwiedzeniu zarówno twierdzy, jak i targowiska, kierujemy się w stronę granicy z Rumunią. Po przekroczeniu granicy kontynuujemy podróż do stolicy Rumunii, Bukaresztu.
Stolica Rumunii w okresie międzywojennym nazywana była Paryżem Wschodu ze względu na elegancką zabudowę inspirowaną francuską architekturą. Jednak bombardowania z okresu II wojny światowej oraz trzęsienia ziemi w 1940 i 1977 roku zniszczyły piękne XIX-wieczne budynki, na których miejscu powstały nowe budynki pochodzące z czasów sowieckich. To miasto kontrastów, gdzie modernistyczne budynki stoją obok monumentalnych socrealistycznych gmachów, a między nimi bogate secesyjne kamienice.
Bukareszt jest największym miastem Rumunii, liczącym dwa miliony mieszkańców.
Podczas wycieczki po mieście zobaczymy Dom Wolnej Prasy, podręcznikowy wręcz przykład pompatycznego stylu budownictwa z okresu socrealizmu, gdzie swoje siedziby ma większość rumuńskich gazet. Dalej przejedziemy obok Łuku Triumfalnego, nawiązującego wyglądem do paryskiego oryginału i zbudowanego dla upamiętnienia wydarzeń z roku 1918, kiedy Transylwania została włączona do królestwa Rumunii. Następnie miniemy Plac Zwycięstwa, jeden z centralnych placów miasta, na którym znajduje się m.in. budynek rządu, którego nie należy jednak mylić z gigantycznym pałacem Ceausescu, który zobaczymy z bliska w dniu jutrzejszym. Przejdziemy także przez Plac Rewolucji, na którym znajduje się kilka ważnych historycznych budynków: dawny Pałac Królewski, w którym obecnie mieści się Narodowe Muzeum Sztuki, Biblioteka Uniwersytecka, Sala Koncertowa Ateneum oraz dawny Komitet Centralny, by wymienić tylko kilka z nich.
Część trasy prowadzi przez bulwar Zwycięstwa, który od ponad 300 lat jest najmodniejszą ulicą miasta od czasu, gdy została wyłożona drewnem około 300 lat temu, aby uczynić ją przejezdną dla powozów, gdy na innych drogach grzęzło się w błocie. W tamtych czasach wiele arystokratycznych rodzin miało tu swoje domy, a dziś reklamy takich marek jak Gucci, Armani czy Rolex zdobią całą ulicę.
Dzień kończymy kolacją w lokalnej restauracji.
Ok. 180 km

Dni 5
Wielkie Tyrnowo – Bukareszt
Wielkie Tyrnowo jest numerem jeden wśród średniowiecznych miast Bułgarii, w którym znajduje się imponująca Twierdza Czarawec, zbudowana w XII wieku. Twierdza była częścią większego kompleksu, który obejmował także wielki pałac i kilka kościołów, a wszystko otoczone potężnymi murami obronnymi, chroniącymi przed atakami z zewnątrz. Wewnątrz murów mieszkało nawet 1,5 tysiąca ludzi w czasach świetności miasta, a dzisiaj znajdują się tu urokliwe ulice ze sklepikami, gdzie można kupić lokalne produkty. Po zwiedzeniu zarówno twierdzy, jak i targowiska, kierujemy się w stronę granicy z Rumunią. Po przekroczeniu granicy kontynuujemy podróż do stolicy Rumunii, Bukaresztu.
Stolica Rumunii w okresie międzywojennym nazywana była Paryżem Wschodu ze względu na elegancką zabudowę inspirowaną francuską architekturą. Jednak bombardowania z okresu II wojny światowej oraz trzęsienia ziemi w 1940 i 1977 roku zniszczyły piękne XIX-wieczne budynki, na których miejscu powstały nowe budynki pochodzące z czasów sowieckich. To miasto kontrastów, gdzie modernistyczne budynki stoją obok monumentalnych socrealistycznych gmachów, a między nimi bogate secesyjne kamienice.
Bukareszt jest największym miastem Rumunii, liczącym dwa miliony mieszkańców.
Podczas wycieczki po mieście zobaczymy Dom Wolnej Prasy, podręcznikowy wręcz przykład pompatycznego stylu budownictwa z okresu socrealizmu, gdzie swoje siedziby ma większość rumuńskich gazet. Dalej przejedziemy obok Łuku Triumfalnego, nawiązującego wyglądem do paryskiego oryginału i zbudowanego dla upamiętnienia wydarzeń z roku 1918, kiedy Transylwania została włączona do królestwa Rumunii. Następnie miniemy Plac Zwycięstwa, jeden z centralnych placów miasta, na którym znajduje się m.in. budynek rządu, którego nie należy jednak mylić z gigantycznym pałacem Ceausescu, który zobaczymy z bliska w dniu jutrzejszym. Przejdziemy także przez Plac Rewolucji, na którym znajduje się kilka ważnych historycznych budynków: dawny Pałac Królewski, w którym obecnie mieści się Narodowe Muzeum Sztuki, Biblioteka Uniwersytecka, Sala Koncertowa Ateneum oraz dawny Komitet Centralny, by wymienić tylko kilka z nich.
Część trasy prowadzi przez bulwar Zwycięstwa, który od ponad 300 lat jest najmodniejszą ulicą miasta od czasu, gdy została wyłożona drewnem około 300 lat temu, aby uczynić ją przejezdną dla powozów, gdy na innych drogach grzęzło się w błocie. W tamtych czasach wiele arystokratycznych rodzin miało tu swoje domy, a dziś reklamy takich marek jak Gucci, Armani czy Rolex zdobią całą ulicę.
Dzień kończymy kolacją w lokalnej restauracji.
Ok. 180 km
Pierwszym punktem dzisiejszego dnia jest ogromny Pałac Parlamentu, zwany też Pałacem Ceausescu - to największy budynek administracyjny w Europie i drugi co do wielkości na świecie, ustępujący wielkością jedynie Pentagonowi.
Budowa monumentalnego, neoklasycystycznego pałacu rozpoczęła się w 1984 r., ale żeby to umożliwić dokonano wcześniej rozbiórki większej części Starego Miasta w tym 22 kościołów, 6 synagog oraz przesiedlono ok. 40 tysięcy mieszkańców.
Budowla została prawie ukończona w 1989 roku, kiedy to Ceausescu został obalony.
Plan zakładał, że budynek będzie mieścił siedzibę parlamentu i inne organy rządowe, a także prywatną rezydencję Ceausescu. Konstrukcja miała również wyeksponować rumuńskie bogactwa naturalne, więc do budowy wykorzystano w przeważającej mierze krajowe materiały budowlane – szacuje się, że zużyto tu między innymi około 1 miliona m3 marmuru z Transylwanii.
Pałac zajmuje powierzchnię 340 000 m2, ma 86 m wysokości i składa się z 12 kondygnacji nadziemnych oraz 8 podziemnych, przy czym do 2020 r. eksploatowane były jedynie 4 z nich. Mieści się w nim 1100 pokoi, w tym 440 biura, 30 wielofunkcyjnych sal, restauracje, biblioteki i 2 podziemne parkingi, a także nuklearny bunkier. Budynek waży ponad 4 miliardy ton i został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najcięższy na świecie.
Następnie kierujemy się w stronę Siedmiogrodu. Podróż zaczyna się na szerokiej autostradzie z Bukaresztu i prowadzi przez płaskie tereny, gdzie przy odrobinie szczęścia możliwe, że uda się zobaczyć większe skupiska bocianów. Jednakże wkrótce autostrada kończy się, a my resztę trasy pokonamy w nieco wolniejszym tempie doświadczając wyraźnego zacofania infrastruktury drogowej w Rumunii.
Zatrzymamy się na krótką przerwę przy klasztorze Cozia, który jest malowniczo położony nad brzegiem rzeki Olt. Klasztor został zbudowany w 1386 roku w stylu bizantyjskim, a jego fundatorem był książę wołoski Mircea cel Bătrân, który był dziadkiem Włada III zwanego także Palovnikiem lub Drakulą.
Kontynuujemy naszą podróż przez Karpaty i Góry Fagarańskie, przekraczając granicę z Siedmiogrodem. Siedmiogród znany też jako Transylwania stał się częścią Rumunii dopiero w 1918 roku, a przedtem region ten, ciesząc się różnym stopniem autonomii, należał przez około tysiąc lat do Węgier. Naszym celem jest Sybin, do którego docieramy przed południem.
Sybin zamieszkuje nieco ponad 150 tys. ludzi i pomimo skromnych rozmiarów jest jednym z flagowych centrów kultury w Rumunii. Miasto w 2007 roku było Europejską Stolicą Kultury i może poszczycić się trzema teatrami, filharmonią oraz wieloma ciekawymi muzeami i festiwalami, które przyciągają tu rzesze turystów. Wysoka kultura była obecna w mieście już od dawna, ponieważ mieszkali tu Ferenc Liszt i Johann Strauss, a pierwsza w Rumunii szkoła, szpital i apteka zostały zbudowane właśnie w Sybinie już kilkaset lat temu.
Spacerując po tym średniowiecznym mieście dowiemy się więcej o jego historii. Miasto zostało założone przez niemieckich osadników pod koniec XII wieku. Sasi siedmiogrodzcy, jak się ich nazywa, stanowili mieszaną grupę niemieckojęzycznych imigrantów, którzy przybywali na te tereny kolejno w XII i XIII wieku. Zaproszenie pochodziło od władców węgierskich, którzy chcieli, aby Siedmiogród został zasiedlony i tworzył rodzaj strefy buforowej przed najazdami z zewnątrz.
Imigrantom udało się uniknąć asymilacji i zachować swoje dziedzictwo kulturowe, między innymi nadal mówili – i mówią – po niemiecku, i aż do II wojny światowej tworzyli w Rumunii liczną mniejszość niemiecką. Po II wojnie światowej większość z nich została wypędzona lub wyemigrowała, m.in. do Austrii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych.
Zwiedzanie miasta rozpoczniemy od Dużego Rynku, który ze swoimi rozmiarami 142 m na 93 m w pełni zasługuję na tą nazwę. Znajduje się przy nim kilka ważnych budynków takich jak: Muzeum Bruckenthala, z jedną z najwspanialszych w kraju kolekcją sztuki z XVI i XVII wieku, budynek ratusza, kościół rzymsko-katolicki św. Trójcy, budynek dawnego seminarium jezuickiego czy też Wieża Ratuszowa, która jest jedną z ocalałych wież zamkowych, stanowiących część murów obronnych miasta. Sybin jest jednym z niewielu miast, które może się poszczycić 2 rynkami staromiejskimi. Kolejnym więc placem, na który przejdziemy będzie brukowany Mały Rynek, który otaczają średniowieczne kolorowe kamienice. Warto zwrócić uwagę na ich charakterystyczne okna dachowe nazywane przez miejscowych „oczami miasta”. Wszystko dlatego, że na dachach domów bardzo często budowano okna, do złudzenia przypominające przymrużone oczy. Pilot opowie nam czemu służyły te okna i dlaczego mają właśnie taki kształt. Po drodze miniemy także Most Kłamców, który podobno został tak nazwany z powodu handlarzy, którzy stali w jego pobliżu i używali każdej sztuczki i kłamstwa, aby tylko sprzedać swoje towary.
Ok. 280 km

Dni 6
Bukareszt – Sybin. Pałac Parlamentu, klasztor Cozia, przejazd przez Karpaty i wycieczka po Sybinie
Pierwszym punktem dzisiejszego dnia jest ogromny Pałac Parlamentu, zwany też Pałacem Ceausescu - to największy budynek administracyjny w Europie i drugi co do wielkości na świecie, ustępujący wielkością jedynie Pentagonowi.
Budowa monumentalnego, neoklasycystycznego pałacu rozpoczęła się w 1984 r., ale żeby to umożliwić dokonano wcześniej rozbiórki większej części Starego Miasta w tym 22 kościołów, 6 synagog oraz przesiedlono ok. 40 tysięcy mieszkańców.
Budowla została prawie ukończona w 1989 roku, kiedy to Ceausescu został obalony.
Plan zakładał, że budynek będzie mieścił siedzibę parlamentu i inne organy rządowe, a także prywatną rezydencję Ceausescu. Konstrukcja miała również wyeksponować rumuńskie bogactwa naturalne, więc do budowy wykorzystano w przeważającej mierze krajowe materiały budowlane – szacuje się, że zużyto tu między innymi około 1 miliona m3 marmuru z Transylwanii.
Pałac zajmuje powierzchnię 340 000 m2, ma 86 m wysokości i składa się z 12 kondygnacji nadziemnych oraz 8 podziemnych, przy czym do 2020 r. eksploatowane były jedynie 4 z nich. Mieści się w nim 1100 pokoi, w tym 440 biura, 30 wielofunkcyjnych sal, restauracje, biblioteki i 2 podziemne parkingi, a także nuklearny bunkier. Budynek waży ponad 4 miliardy ton i został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najcięższy na świecie.
Następnie kierujemy się w stronę Siedmiogrodu. Podróż zaczyna się na szerokiej autostradzie z Bukaresztu i prowadzi przez płaskie tereny, gdzie przy odrobinie szczęścia możliwe, że uda się zobaczyć większe skupiska bocianów. Jednakże wkrótce autostrada kończy się, a my resztę trasy pokonamy w nieco wolniejszym tempie doświadczając wyraźnego zacofania infrastruktury drogowej w Rumunii.
Zatrzymamy się na krótką przerwę przy klasztorze Cozia, który jest malowniczo położony nad brzegiem rzeki Olt. Klasztor został zbudowany w 1386 roku w stylu bizantyjskim, a jego fundatorem był książę wołoski Mircea cel Bătrân, który był dziadkiem Włada III zwanego także Palovnikiem lub Drakulą.
Kontynuujemy naszą podróż przez Karpaty i Góry Fagarańskie, przekraczając granicę z Siedmiogrodem. Siedmiogród znany też jako Transylwania stał się częścią Rumunii dopiero w 1918 roku, a przedtem region ten, ciesząc się różnym stopniem autonomii, należał przez około tysiąc lat do Węgier. Naszym celem jest Sybin, do którego docieramy przed południem.
Sybin zamieszkuje nieco ponad 150 tys. ludzi i pomimo skromnych rozmiarów jest jednym z flagowych centrów kultury w Rumunii. Miasto w 2007 roku było Europejską Stolicą Kultury i może poszczycić się trzema teatrami, filharmonią oraz wieloma ciekawymi muzeami i festiwalami, które przyciągają tu rzesze turystów. Wysoka kultura była obecna w mieście już od dawna, ponieważ mieszkali tu Ferenc Liszt i Johann Strauss, a pierwsza w Rumunii szkoła, szpital i apteka zostały zbudowane właśnie w Sybinie już kilkaset lat temu.
Spacerując po tym średniowiecznym mieście dowiemy się więcej o jego historii. Miasto zostało założone przez niemieckich osadników pod koniec XII wieku. Sasi siedmiogrodzcy, jak się ich nazywa, stanowili mieszaną grupę niemieckojęzycznych imigrantów, którzy przybywali na te tereny kolejno w XII i XIII wieku. Zaproszenie pochodziło od władców węgierskich, którzy chcieli, aby Siedmiogród został zasiedlony i tworzył rodzaj strefy buforowej przed najazdami z zewnątrz.
Imigrantom udało się uniknąć asymilacji i zachować swoje dziedzictwo kulturowe, między innymi nadal mówili – i mówią – po niemiecku, i aż do II wojny światowej tworzyli w Rumunii liczną mniejszość niemiecką. Po II wojnie światowej większość z nich została wypędzona lub wyemigrowała, m.in. do Austrii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych.
Zwiedzanie miasta rozpoczniemy od Dużego Rynku, który ze swoimi rozmiarami 142 m na 93 m w pełni zasługuję na tą nazwę. Znajduje się przy nim kilka ważnych budynków takich jak: Muzeum Bruckenthala, z jedną z najwspanialszych w kraju kolekcją sztuki z XVI i XVII wieku, budynek ratusza, kościół rzymsko-katolicki św. Trójcy, budynek dawnego seminarium jezuickiego czy też Wieża Ratuszowa, która jest jedną z ocalałych wież zamkowych, stanowiących część murów obronnych miasta. Sybin jest jednym z niewielu miast, które może się poszczycić 2 rynkami staromiejskimi. Kolejnym więc placem, na który przejdziemy będzie brukowany Mały Rynek, który otaczają średniowieczne kolorowe kamienice. Warto zwrócić uwagę na ich charakterystyczne okna dachowe nazywane przez miejscowych „oczami miasta”. Wszystko dlatego, że na dachach domów bardzo często budowano okna, do złudzenia przypominające przymrużone oczy. Pilot opowie nam czemu służyły te okna i dlaczego mają właśnie taki kształt. Po drodze miniemy także Most Kłamców, który podobno został tak nazwany z powodu handlarzy, którzy stali w jego pobliżu i używali każdej sztuczki i kłamstwa, aby tylko sprzedać swoje towary.
Ok. 280 km
Dziś wybierzemy się na wycieczkę na północ przez piękne krajobrazy z delikatnie pofałdowanymi wzgórzami porośniętymi winnicami. Przejeżdżamy przez miasteczko Medias, które podobnie jak Sybin zostało założone przez niemieckich imigrantów w średniowieczu. Wzmianka o winie z Medias pojawia się w powieści Brama Stokera „Dracula”, gdzie bohater Jonathan Harker w swoim dzienniku w dniu 5 maja, w drodze do zamku Draculi zapisuje następujące słowa: „Wino było złocistym mediaszem, który wywoływał osobliwe mrowienie na język, jednak nie było ono nieprzyjemne”.
Stąd pojedziemy do miejscowości Biertan, która również ma niemieckie korzenie. Główną atrakcją miasta jest wpisany na listę UNESCO warowny kościół, który w niespokojnych czasach pełnił funkcję twierdzy, gdzie mogli schronić się mieszkańcy miasta. Kościół powstał w XVI wieku, a jego charakterystycznym elementem jest zamek drzwiowy z 19 oddzielnymi zamkami, który w 1900 roku zdobył pierwszą nagrodę na Wystawie Światowej w Paryżu.
Kontynuujemy naszą podróż do miasta Sighișoara. Powiedzieć o Sighisoara, że jest malownicza to nic nie powiedzieć. Jest to wyjątkowo urokliwe i bardzo dobrze zachowane średniowieczne miasteczko z małymi domkami pokrytymi glinianą dachówką, które lekko przechylone wspierają się o siebie, stojąc wzdłuż krętych, brukowanych uliczek.
Sighisoara była tradycyjnym miastem rzemieślników, gdzie wg. szacunków między XVI i XVII stuleciem istniało 15 gildii i 20 cechów rzemieślniczych. Niemieccy osadnicy czyli Siedmiogrodzcy Sasi zdominowali gospodarkę miasta do tego stopnia, że sami zbudowali fortyfikacje obronne i cytadelę wpisana na listę UNESCO, którą zobaczymy podczas dzisiejszej pieszej wycieczki. W cytadeli urodził się także Vlad III Palovnik, który stał się pierwowzorem dla literackiego Drakuli, a legenda o słynnym wampirze przyciąga tutaj turystów jak magnes. Vlad Palovnik – książę wołoski żył w latach 1431-77 i miał wielkie zasługi dla obrony Wołoszczyzny przed Imperium Osmańskim. Pogłoski o jego brutalności i okrucieństwie wcale nie były przesadzone biorąc pod uwagę przydomek jaki mu nadano – Palovnik, który sugeruje, że miał zwyczaj nabijać swoich wrogów na pale. Znana na całym świecie postać Drakuli irlandzkiego autora Brama Stokera z 1897 r. inspirowana jest prawdopodobnie Vladem III, a w połączeniu z rumuńskimi opowieściami ludowymi o istotach nadprzyrodzonych, strzygach, które nocą nawiedzają śpiących ludzi i dręczą ich w śnie i jak jeszcze dodamy do tego mroczną przyrodą z ogromnymi połaciami lasów, dramatyczne górskie szczyty, opuszczone zamki i małe średniowieczne wioski, to narodzi się idealna powieść o wampirach!
Podczas powrotu do Sybina zatrzymamy się, aby zjeść kolację u lokalnej rodziny. Do hotelu w Sybinie wrócimy późnym wieczorem.
Ok. 190 km

Dni 7
Sybin – Biertan – Sighișoara – Sybin. Wycieczka do średniowiecznych miasteczek Biertan i Sighișoara oraz kolacja u lokalnej rodziny
Dziś wybierzemy się na wycieczkę na północ przez piękne krajobrazy z delikatnie pofałdowanymi wzgórzami porośniętymi winnicami. Przejeżdżamy przez miasteczko Medias, które podobnie jak Sybin zostało założone przez niemieckich imigrantów w średniowieczu. Wzmianka o winie z Medias pojawia się w powieści Brama Stokera „Dracula”, gdzie bohater Jonathan Harker w swoim dzienniku w dniu 5 maja, w drodze do zamku Draculi zapisuje następujące słowa: „Wino było złocistym mediaszem, który wywoływał osobliwe mrowienie na język, jednak nie było ono nieprzyjemne”.
Stąd pojedziemy do miejscowości Biertan, która również ma niemieckie korzenie. Główną atrakcją miasta jest wpisany na listę UNESCO warowny kościół, który w niespokojnych czasach pełnił funkcję twierdzy, gdzie mogli schronić się mieszkańcy miasta. Kościół powstał w XVI wieku, a jego charakterystycznym elementem jest zamek drzwiowy z 19 oddzielnymi zamkami, który w 1900 roku zdobył pierwszą nagrodę na Wystawie Światowej w Paryżu.
Kontynuujemy naszą podróż do miasta Sighișoara. Powiedzieć o Sighisoara, że jest malownicza to nic nie powiedzieć. Jest to wyjątkowo urokliwe i bardzo dobrze zachowane średniowieczne miasteczko z małymi domkami pokrytymi glinianą dachówką, które lekko przechylone wspierają się o siebie, stojąc wzdłuż krętych, brukowanych uliczek.
Sighisoara była tradycyjnym miastem rzemieślników, gdzie wg. szacunków między XVI i XVII stuleciem istniało 15 gildii i 20 cechów rzemieślniczych. Niemieccy osadnicy czyli Siedmiogrodzcy Sasi zdominowali gospodarkę miasta do tego stopnia, że sami zbudowali fortyfikacje obronne i cytadelę wpisana na listę UNESCO, którą zobaczymy podczas dzisiejszej pieszej wycieczki. W cytadeli urodził się także Vlad III Palovnik, który stał się pierwowzorem dla literackiego Drakuli, a legenda o słynnym wampirze przyciąga tutaj turystów jak magnes. Vlad Palovnik – książę wołoski żył w latach 1431-77 i miał wielkie zasługi dla obrony Wołoszczyzny przed Imperium Osmańskim. Pogłoski o jego brutalności i okrucieństwie wcale nie były przesadzone biorąc pod uwagę przydomek jaki mu nadano – Palovnik, który sugeruje, że miał zwyczaj nabijać swoich wrogów na pale. Znana na całym świecie postać Drakuli irlandzkiego autora Brama Stokera z 1897 r. inspirowana jest prawdopodobnie Vladem III, a w połączeniu z rumuńskimi opowieściami ludowymi o istotach nadprzyrodzonych, strzygach, które nocą nawiedzają śpiących ludzi i dręczą ich w śnie i jak jeszcze dodamy do tego mroczną przyrodą z ogromnymi połaciami lasów, dramatyczne górskie szczyty, opuszczone zamki i małe średniowieczne wioski, to narodzi się idealna powieść o wampirach!
Podczas powrotu do Sybina zatrzymamy się, aby zjeść kolację u lokalnej rodziny. Do hotelu w Sybinie wrócimy późnym wieczorem.
Ok. 190 km
Nasz dzień rozpoczynamy od piękna i elegancji dzięki wizycie w jednej z najlepszych stadnin w Rumunii. Oprócz podziwiania ponad 300 pięknych koni lipicańskich, dowiemy się więcej o historii tego miejsca oraz będziemy podziwiać wystawione tutaj piękne powozy konne.
Następnie udajemy się do w kierunku zamku w Bran, znanego również jako „Zamek Drakuli”.
W powieści Brama Stokera hrabia Drakula mieszka w Transylwanii w zamku na skalnej grani, a poniżej znajduje się głęboki wąwóz. Opis ten idealnie pasuje do zamku Bran i niewykluczone, że Stoker inspirował się właśnie tym zamkiem. Jeśli chodzi o „prawdziwego” Drakulę, Vlada III, to nie jest udowodnione, że miał on jakikolwiek związek z zamkiem Bran. Niektóre źródła podają jednak, że był tam przetrzymywany przez dwa miesiące na rozkaz króla węgierskiego Matei Corvina. Prawda to czy nie, Zamek Bran doskonale spełnia wszelkie wyobrażenia jakie mamy o średniowiecznym zamku z bajek, wznoszącemu się wysoko nad doliną ze swoimi licznymi białymi wieżami i budynkami gospodarczymi. Zamek został zbudowany pod koniec XIV wieku, a w późniejszych czasach służył jako posterunek graniczny na przełęczy między Wołoszczyzną a Transylwanią. W 1920 roku, po zjednoczeniu Rumunii, zamek stał się rezydencją królewską. Potem nastał okres komunizmu i rodzina królewska została wygnana z kraju. Obecnie potomkowie dawnej rodziny królewskiej odzyskali opiekę nad zamkiem i po gruntownej renowacji został on udostępniony zwiedzającym jako muzeum.
Stąd udajemy się do Braszowa, aby znaleźć się w sercu Transylwanii, u podnóża Karpat.
Ok. 165 km

Dni 8
Sybin – Bran – Braszów. Wizyta w stadninie koni lipicańskich i „Zamek Drakuli” w Bran
Nasz dzień rozpoczynamy od piękna i elegancji dzięki wizycie w jednej z najlepszych stadnin w Rumunii. Oprócz podziwiania ponad 300 pięknych koni lipicańskich, dowiemy się więcej o historii tego miejsca oraz będziemy podziwiać wystawione tutaj piękne powozy konne.
Następnie udajemy się do w kierunku zamku w Bran, znanego również jako „Zamek Drakuli”.
W powieści Brama Stokera hrabia Drakula mieszka w Transylwanii w zamku na skalnej grani, a poniżej znajduje się głęboki wąwóz. Opis ten idealnie pasuje do zamku Bran i niewykluczone, że Stoker inspirował się właśnie tym zamkiem. Jeśli chodzi o „prawdziwego” Drakulę, Vlada III, to nie jest udowodnione, że miał on jakikolwiek związek z zamkiem Bran. Niektóre źródła podają jednak, że był tam przetrzymywany przez dwa miesiące na rozkaz króla węgierskiego Matei Corvina. Prawda to czy nie, Zamek Bran doskonale spełnia wszelkie wyobrażenia jakie mamy o średniowiecznym zamku z bajek, wznoszącemu się wysoko nad doliną ze swoimi licznymi białymi wieżami i budynkami gospodarczymi. Zamek został zbudowany pod koniec XIV wieku, a w późniejszych czasach służył jako posterunek graniczny na przełęczy między Wołoszczyzną a Transylwanią. W 1920 roku, po zjednoczeniu Rumunii, zamek stał się rezydencją królewską. Potem nastał okres komunizmu i rodzina królewska została wygnana z kraju. Obecnie potomkowie dawnej rodziny królewskiej odzyskali opiekę nad zamkiem i po gruntownej renowacji został on udostępniony zwiedzającym jako muzeum.
Stąd udajemy się do Braszowa, aby znaleźć się w sercu Transylwanii, u podnóża Karpat.
Ok. 165 km
Braszów został założony przez zakon krzyżacki, który został tu zaproszony przez węgierskiego króla w 1211 roku, aby skolonizować i bronić południowo-wschodniej części Siedmiogrodu, znanej także jako Ziemia Burzenów. Rycerze zakonni założyli tutaj kilka miast i zbudowali zamki w górach, aby bronić przełęczy karpackich. Kiedy jednak wpływy zakonu w tym regionie okazały się zbyt potężne, król wygnał rycerzy w 1225 roku, ale sprowadzeni osadnicy pozostali na miejscu i dlatego nadal istnieje tutaj duża niemiecka mniejszość.
Braszów – którego stara niemiecka nazwa to Kronstadt - ma bardzo dobrze zachowane średniowieczne centrum miasta, dodatkowo część murów miejskich i ich baszty zostały niedawno odrestaurowane.
Zwiedzanie rozpoczynamy od symbolu Braszowa – Czarnego Kościoła, największej budowli sakralnej w Rumunii. Duży gotycki kościół jest w rzeczywistości bardziej szary niż czarny, ale jego nazwa pochodzi z 1689 roku, kiedy to ogromny pożar zniszczył i częściowo osmalił ściany kościoła. W kościele znajdują się imponujące organy słynnego berlińskiego organmistrza Buchholza i uważa się, że są to jedyne jego organy, które w oryginalnej formie zachowały się do obecnych czasów.
Reszta dnia jest przeznaczona na samodzielne odkrywanie miasta. A jest tu dużo do zobaczenia. Wizyta w małym muzeum miejskim daje doskonały wgląd w historię miasta, a dla tych, którzy woleliby odpocząć przy piwie lub kawie, jest tu wiele małych przytulnych kawiarni i restauracji.
Oczywiście nasz pilot chętnie udzieli informacji jak można najlepiej zagospodarować czas, a dla chętnych zorganizuje wspólne aktywności.
Ok. 5 km

Dni 9
Braszów. Czarna Bazylika w Braszowie i czas wolny
Braszów został założony przez zakon krzyżacki, który został tu zaproszony przez węgierskiego króla w 1211 roku, aby skolonizować i bronić południowo-wschodniej części Siedmiogrodu, znanej także jako Ziemia Burzenów. Rycerze zakonni założyli tutaj kilka miast i zbudowali zamki w górach, aby bronić przełęczy karpackich. Kiedy jednak wpływy zakonu w tym regionie okazały się zbyt potężne, król wygnał rycerzy w 1225 roku, ale sprowadzeni osadnicy pozostali na miejscu i dlatego nadal istnieje tutaj duża niemiecka mniejszość.
Braszów – którego stara niemiecka nazwa to Kronstadt - ma bardzo dobrze zachowane średniowieczne centrum miasta, dodatkowo część murów miejskich i ich baszty zostały niedawno odrestaurowane.
Zwiedzanie rozpoczynamy od symbolu Braszowa – Czarnego Kościoła, największej budowli sakralnej w Rumunii. Duży gotycki kościół jest w rzeczywistości bardziej szary niż czarny, ale jego nazwa pochodzi z 1689 roku, kiedy to ogromny pożar zniszczył i częściowo osmalił ściany kościoła. W kościele znajdują się imponujące organy słynnego berlińskiego organmistrza Buchholza i uważa się, że są to jedyne jego organy, które w oryginalnej formie zachowały się do obecnych czasów.
Reszta dnia jest przeznaczona na samodzielne odkrywanie miasta. A jest tu dużo do zobaczenia. Wizyta w małym muzeum miejskim daje doskonały wgląd w historię miasta, a dla tych, którzy woleliby odpocząć przy piwie lub kawie, jest tu wiele małych przytulnych kawiarni i restauracji.
Oczywiście nasz pilot chętnie udzieli informacji jak można najlepiej zagospodarować czas, a dla chętnych zorganizuje wspólne aktywności.
Ok. 5 km
Czas pożegnać się z Braszowem, a po śniadaniu pojedziemy w kierunku miasta Sinaia - perły Karpat, położonej w dolinie otoczonej gęstymi lasami sosnowymi. W Sinaia mieszkał pierwszy król Rumunii, Karol I, który nakazał wybudować dla rodziny królewskiej letni pałac Peles. Zwiedzimy pałac który został całkowicie ukończony i oddany do użytku rodzinie królewskiej dopiero w 1914 roku, na kilka miesięcy przed śmiercią króla. Budowa zamku trwała ponad 39 lat co staje się zrozumiałe dopiero, gdy zobaczymy jak misterne są zdobienia w pokojach z rzeźbionymi drewnianymi sufitami, złoceniami i tysiącami wyszukanych detali. Zamek Peleș to zdecydowanie jedna z największych atrakcji naszej podróży jak również robiące wrażenie prace austriackiego artysty Gustava Klimta, które można tutaj podziwiać. Dodatkowo był to także jeden z pierwszych zamków z wodociągami i centralnym ogrzewaniem.
Po zwiedzaniu zamku udamy się na lotnisko w Bukareszcie skąd wylecimy do Warszawy.
Ok. 170 km

Dni 10
Braszów – Sinaia – Bukareszt – Warszawa. Zamek Peleș w Sinaia i powrót do domu
Czas pożegnać się z Braszowem, a po śniadaniu pojedziemy w kierunku miasta Sinaia - perły Karpat, położonej w dolinie otoczonej gęstymi lasami sosnowymi. W Sinaia mieszkał pierwszy król Rumunii, Karol I, który nakazał wybudować dla rodziny królewskiej letni pałac Peles. Zwiedzimy pałac który został całkowicie ukończony i oddany do użytku rodzinie królewskiej dopiero w 1914 roku, na kilka miesięcy przed śmiercią króla. Budowa zamku trwała ponad 39 lat co staje się zrozumiałe dopiero, gdy zobaczymy jak misterne są zdobienia w pokojach z rzeźbionymi drewnianymi sufitami, złoceniami i tysiącami wyszukanych detali. Zamek Peleș to zdecydowanie jedna z największych atrakcji naszej podróży jak również robiące wrażenie prace austriackiego artysty Gustava Klimta, które można tutaj podziwiać. Dodatkowo był to także jeden z pierwszych zamków z wodociągami i centralnym ogrzewaniem.
Po zwiedzaniu zamku udamy się na lotnisko w Bukareszcie skąd wylecimy do Warszawy.
Ok. 170 km
Daty wylotu
Terminy | Długość pobytu | Cena | Lotnisko wylotu | Uwaga | |
---|---|---|---|---|---|
Październik 2025 | |||||
02/10/2025 | 10 dzień | 7.998 zł | Warszawa (WAW) Lotnisko im. F. Chopina |
Informacje o cenie

Cena wycieczki
Dopłata do pokoju jednoosobowego
Cena zawiera
- opiekę polskiego pilota
- przelot samolotem rejsowym w klasie ekonomicznej na trasie Warszawa – Sofia i Bukareszt – Warszawa
- zakwaterowanie w pokojach dwuosobowych (po 2 noce w Sofii, Sibiu i Braszowie, oraz po 1 nocy w Płowdiw, Wielkie Tarnowo i Bukareszcie)
- wyżywienie: śniadania codziennie, 2 obiady (w dniu 2 i 10), 7 kolacji (w dniach 1 i 3-8)
- transport autokarem zgodnie z programem,
- ubezpieczenie podstawowe KL i NNW
Cena nie zawiera
- dopłaty do pokoju 1-osobowego
- napojów i dodatkowych posiłków
- napiwków dla lokalnych przewodników i kierowców (około 50 euro/os.)
- wydatków indywidualnych
- wszystkiego, co nie zostało wymienione w „Cena zawiera”
Informacje praktyczne
Wycieczka podlega ogólnym regulaminom Albatros Travel, z którymi uczestnicy powinni się zapoznać.
Polski
Nie
Nie
Lew bułgarski, lej rumuński, euro
Polski
Nie
Nie
Lew bułgarski, lej rumuński, euro
Polecamy zabranie ze sobą małego plecaka lub torby, ponieważ najczęściej dopiero wieczorem będzie dostęp do bagażu głównego. Nie ma konieczności zabierania ze sobą ręczników.
Wymagane minimum uczestników to 15 osób. Albatros Travel zastrzega sobie prawo odwołania wycieczki w terminie do 20 dni przed datą jej rozpoczęcia w przypadku zgłoszenia się mniejszej liczby uczestników niż określona liczba minimalna. Zgodnie z pkt. 4.4. OWI jako organizator nie ponosimy odpowiedzialności odszkodowawczej tytułem ewentualnych strat, które uczestnicy mogą ponieść w związku z jej anulowaniem. Jesteśmy jedynie zobowiązani do zwrotu zapłaconej kwoty.
Prawie wszystkie atrakcje są zamknięte w poniedziałki.
Hotele na trasie podróży są zazwyczaj nowoczesne o dobrym standardzie (3- i 4-gwiazdkowe) i lokalizacji. Bezprzewodowy Internet jest szybki i działa dobrze, a dostęp do niego jest bezpłatny we wszystkich hotelach.
Bankomaty są dostępne wszędzie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o klimacie i pogodzie, różnicach czasu, napiwkach oraz sprawdzić, czy potrzebujesz wizy lub szczepień, zapoznaj się z informacjami na poniższych stronach:
https://www.albatros.pl/kierunki-podrozy/europa/bulgaria
https://www.albatros.pl/kierunki-podrozy/europa/rumunia
Informacje o podróży
Polecamy zabranie ze sobą małego plecaka lub torby, ponieważ najczęściej dopiero wieczorem będzie dostęp do bagażu głównego. Nie ma konieczności zabierania ze sobą ręczników.
Wymagane minimum uczestników to 15 osób. Albatros Travel zastrzega sobie prawo odwołania wycieczki w terminie do 20 dni przed datą jej rozpoczęcia w przypadku zgłoszenia się mniejszej liczby uczestników niż określona liczba minimalna. Zgodnie z pkt. 4.4. OWI jako organizator nie ponosimy odpowiedzialności odszkodowawczej tytułem ewentualnych strat, które uczestnicy mogą ponieść w związku z jej anulowaniem. Jesteśmy jedynie zobowiązani do zwrotu zapłaconej kwoty.
Prawie wszystkie atrakcje są zamknięte w poniedziałki.
Hotele na trasie podróży są zazwyczaj nowoczesne o dobrym standardzie (3- i 4-gwiazdkowe) i lokalizacji. Bezprzewodowy Internet jest szybki i działa dobrze, a dostęp do niego jest bezpłatny we wszystkich hotelach.
Bankomaty są dostępne wszędzie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o klimacie i pogodzie, różnicach czasu, napiwkach oraz sprawdzić, czy potrzebujesz wizy lub szczepień, zapoznaj się z informacjami na poniższych stronach:
https://www.albatros.pl/kierunki-podrozy/europa/bulgaria
https://www.albatros.pl/kierunki-podrozy/europa/rumunia
Transport autokarowy w Rumunii jest nowoczesny i wygodny, jednak sieć dróg i infrastruktura jeszcze nie jest na najwyższym poziomie, więc przemieszczanie się zajmuje trochę czasu.
Przestępczość w Bukareszcie i Transylwanii praktycznie nie istnieje.
Z ręką na sercu
Transport autokarowy w Rumunii jest nowoczesny i wygodny, jednak sieć dróg i infrastruktura jeszcze nie jest na najwyższym poziomie, więc przemieszczanie się zajmuje trochę czasu.
Przestępczość w Bukareszcie i Transylwanii praktycznie nie istnieje.