Włoskie Wybrzeże Adriatyku
od Ravenny po San Marino
„Najpiękniejsze miasto Włoch”, średniowieczne zamki, bizantyjskie kościoły, skarby UNESCO i zachwycające krajobrazy wzdłuż włoskiego wybrzeża Adriatyku
„Najpiękniejsze miasto Włoch”, średniowieczne zamki, bizantyjskie kościoły, skarby UNESCO i zachwycające krajobrazy wzdłuż włoskiego wybrzeża Adriatyku

Dwa włoskie regiony Emilia Romagna i Le Marche, położone na pięknym wybrzeżu Adriatyku zachwycają średniowiecznym klimatem i wspaniałymi zabytkami. Na czas całego pobytu zatrzymamy się w hotelu w uroczym nadmorskim miasteczku Cesenatico, skąd będziemy wyruszać na nasze wyprawy, odkrywając wspaniałe skarby kultury i sztuki. Zwiedzimy między innymi bizantyjskie miasto Ravenna, gdzie czekają na nas jedne z najlepiej zachowanych i najpiękniejszych mozaik w Europie Zachodniej. Pojedziemy także na wycieczkę wzdłuż cudownego wybrzeża do miasta Rimini i odwiedzimy ogromny włoski targ znajdujący się w zabytkowym centrum miasta. Nie zabraknie wizyty w „najpiękniejszym włoskim mieście” – San Leo oraz w San Marino – mini-republice w środku Włoch, słynącej z pięknych budynków rozrzuconych na górze Monte Titano i wspaniałej panoramy na wybrzeże Adriatyku. Po drodze usłyszymy fascynujące historie o Juliuszu Cezarze czy Rafaelu, skosztujemy lokalnego wina w winiarni i zejdziemy "pod ziemię" do pełnych przygód i tajemnic tuneli znajdujących się pod miastem Osimo. Dla spragnionych większej ilości wrażeń proponujemy odwiedzenie renesansowego miasta Urbino z pięknym, książęcym pałacem. Każdego wieczoru (poza jednym) będziemy się cieszyć wspólnymi kolacjami w restauracji naszego hotelu w miejscowości Cesenatico.
Dwa włoskie regiony Emilia Romagna i Le Marche, położone na pięknym wybrzeżu Adriatyku zachwycają średniowiecznym klimatem i wspaniałymi zabytkami. Na czas całego pobytu zatrzymamy się w hotelu w uroczym nadmorskim miasteczku Cesenatico, skąd będziemy wyruszać na nasze wyprawy, odkrywając wspaniałe skarby kultury i sztuki. Zwiedzimy między innymi bizantyjskie miasto Ravenna, gdzie czekają na nas jedne z najlepiej zachowanych i najpiękniejszych mozaik w Europie Zachodniej. Pojedziemy także na wycieczkę wzdłuż cudownego wybrzeża do miasta Rimini i odwiedzimy ogromny włoski targ znajdujący się w zabytkowym centrum miasta. Nie zabraknie wizyty w „najpiękniejszym włoskim mieście” – San Leo oraz w San Marino – mini-republice w środku Włoch, słynącej z pięknych budynków rozrzuconych na górze Monte Titano i wspaniałej panoramy na wybrzeże Adriatyku. Po drodze usłyszymy fascynujące historie o Juliuszu Cezarze czy Rafaelu, skosztujemy lokalnego wina w winiarni i zejdziemy "pod ziemię" do pełnych przygód i tajemnic tuneli znajdujących się pod miastem Osimo. Dla spragnionych większej ilości wrażeń proponujemy odwiedzenie renesansowego miasta Urbino z pięknym, książęcym pałacem. Każdego wieczoru (poza jednym) będziemy się cieszyć wspólnymi kolacjami w restauracji naszego hotelu w miejscowości Cesenatico.

Galeria zdjęć
Program wycieczki
Po spotkaniu na lotnisku Okęcie z pilotem Albatros Travel wylecimy do stolicy regionu Emilia Romagna, pięknego uniwersyteckiego miasta Bolonii.
Z lotniska pojedziemy prosto do naszego hotelu Cesenatico. Opuszczając Bolonię, kierujemy się na południe wzdłuż starożytnej rzymskiej drogi Via Emilia, która ciągnie się 260 km przez Nizinę Padańską od Piacenzy na północy do Rimini
Następnie dojeżdżamy do uroczego, nadmorskiego kurortu Cesenatico na wybrzeżu Adriatyku, gdzie znajduje się nasz przytulny hotel Tridentum, który będzie naszym domem przez najbliższy, pełen wrażeń tydzień.
Wieczorem spotkamy się w restauracji hotelowej na pierwszej wspólnej kolacji.
Dni 1
Przelot Warszawa – Bolonia i przejazd do hotelu w Cesenatico
Po spotkaniu na lotnisku Okęcie z pilotem Albatros Travel wylecimy do stolicy regionu Emilia Romagna, pięknego uniwersyteckiego miasta Bolonii.
Z lotniska pojedziemy prosto do naszego hotelu Cesenatico. Opuszczając Bolonię, kierujemy się na południe wzdłuż starożytnej rzymskiej drogi Via Emilia, która ciągnie się 260 km przez Nizinę Padańską od Piacenzy na północy do Rimini
Następnie dojeżdżamy do uroczego, nadmorskiego kurortu Cesenatico na wybrzeżu Adriatyku, gdzie znajduje się nasz przytulny hotel Tridentum, który będzie naszym domem przez najbliższy, pełen wrażeń tydzień.
Wieczorem spotkamy się w restauracji hotelowej na pierwszej wspólnej kolacji.
Dzisiejszy dzień rozpoczniemy od aktu, który w czasach rzymskich miał odegrać doniosłą rolę w historii imperium. Przekroczymy mianowicie legendarną rzekę Rubikon, która w czasach starożytnych stanowiła granicę między zaalpejską Galią a starożytnym Rzymem. To tutaj Juliusz Cezar w wilgotny styczniowy dzień w 49 r. p.n.e., ze słowami "Alea iacta est", czyli „kości zostały rzucone”, postanowił przekroczyć rzekę wraz ze swoimi legionami, rozpoczynając tym samym wojnę domową w Republice Rzymskiej i walkę z Pompejuszami. Krok, który dla nas jest zupełnie nieszkodliwy dla Cezara miał kolosalne w skutki znaczenie i ostatecznie doprowadził do jego śmierci.
Następnie udajemy się dalej na południe, by odwiedzić kolejny włoski region - Le Marche z jego pięknym wybrzeżem Riviera del Conero. W drodze na południe mijamy wiele znanych i zachwycających nadmorskich miasteczek, które podczas gorących, letnich miesięcy wypełnione są spragnionymi słońca Włochami.
Docieramy do regionu Le Marche. Tu przejeżdżamy obok portowego miasta Ancona, stolicy regionu, i od tego miejsca widoki zaczynają się zmieniać. Płaski nadmorski krajobraz z długimi jasnymi plażami przechodzi w tereny lekko pagórkowate. Przejeżdżając przez tą piękną okolicę, zatrzymujemy się w jednym z nadmorskich miasteczek na cappuccino lub espresso, zanim ruszymy w dalsza drogę.
Teraz kierujemy się w głąb lądu do małego średniowiecznego miasteczka Osimo. Spacerując po brukowanych uliczkach miasteczka, nie zdajemy sobie sprawy, że pod naszymi stopami znajduje się fascynujący podziemny labirynt prowadzący do zupełnie innego świata. Sieć 9 kilometrów korytarzy łączących większe i mniejsze groty wije się pod ulicami miasta, jakby je wydrążył pracowity kret. Tak naprawdę korytarze te zaczęli kopać w miękkim tufie wulkanicznym starożytni Piceni już ponad 2500 lat temu w poszukiwaniu wody, ale także aby się tu chronić przed najeźdźcami i przechowywać żywność.
Z czasem całe przedsięwzięcie rozrosło się w prawdziwy labirynt korytarzy i jaskiń, służąc różnym celom od miejsca spotkań tajnych stowarzyszeń, które przeprowadzały tutaj swoje rytuały inicjacyjne, poprzez magazyny wina i żywności, aż po funkcję szpitala polowego podczas II wojny światowej, kiedy to podziemne groty służyły jako schronienie i miejsce leczenia rannych. W zdobieniach jaskiń odnajdujemy ślady z okresu Picenów, Cesarstwa Rzymskiego, Średniowiecza aż po czasy nowożytne. W niektórych jaskiniach można zobaczyć tajemnicze symbole pozostawione przez Zakon Templariuszy czy Rycerzy Zakonu Maltańskiego, ale także piękne pogańskie ornamenty pochodzenia celtyckiego. Spacer w tym miejscu to niezwykłe przeżycie i fantastyczna podróż w czasie. My również zejdziemy do tych podziemi i odwiedzamy jedną lub dwie jaskinie. W podziemnych korytarzach panuje stała temperatura 12-13°C dlatego warto zabrać ze sobą ciepły sweter.
W drodze powrotnej do naszego hotelu zatrzymamy się winnicy winiarza Maurizio, który produkuje doskonałe wina z lokalnych odmian winogron. Le Marche jest najbardziej znany z upraw winogron szczepu Verdicchio, uprawianego prawie wyłącznie w tym obszarze, z którego produkuje się wyborne owocowe białe wino o tej samej nazwie, a także czerwone wino Conero Rosso, produkowane głównie z winogron odmiany Montepulciano z domieszką Sangiovese. Podczas naszej wizyty w winnicy przyjrzymy się bliżej produkcji wina w tej okolicy, a na koniec czeka nas oczywiście degustacja kilku wspaniałych tutejszych win.
Po tym fantastycznym dniu pełnym przygód nad morzem, podziemnych spacerów z dreszczykiem emocji i degustacji wina udamy się z powrotem do naszego hotelu, gdzie czeka na nas kolacja.
Dni 2
Przekroczenie Rubikonu, Riviera del Conero z miasteczkiem Sirolo, podziemne korytarze w Osimo i wizyta w winnicy
Dzisiejszy dzień rozpoczniemy od aktu, który w czasach rzymskich miał odegrać doniosłą rolę w historii imperium. Przekroczymy mianowicie legendarną rzekę Rubikon, która w czasach starożytnych stanowiła granicę między zaalpejską Galią a starożytnym Rzymem. To tutaj Juliusz Cezar w wilgotny styczniowy dzień w 49 r. p.n.e., ze słowami "Alea iacta est", czyli „kości zostały rzucone”, postanowił przekroczyć rzekę wraz ze swoimi legionami, rozpoczynając tym samym wojnę domową w Republice Rzymskiej i walkę z Pompejuszami. Krok, który dla nas jest zupełnie nieszkodliwy dla Cezara miał kolosalne w skutki znaczenie i ostatecznie doprowadził do jego śmierci.
Następnie udajemy się dalej na południe, by odwiedzić kolejny włoski region - Le Marche z jego pięknym wybrzeżem Riviera del Conero. W drodze na południe mijamy wiele znanych i zachwycających nadmorskich miasteczek, które podczas gorących, letnich miesięcy wypełnione są spragnionymi słońca Włochami.
Docieramy do regionu Le Marche. Tu przejeżdżamy obok portowego miasta Ancona, stolicy regionu, i od tego miejsca widoki zaczynają się zmieniać. Płaski nadmorski krajobraz z długimi jasnymi plażami przechodzi w tereny lekko pagórkowate. Przejeżdżając przez tą piękną okolicę, zatrzymujemy się w jednym z nadmorskich miasteczek na cappuccino lub espresso, zanim ruszymy w dalsza drogę.
Teraz kierujemy się w głąb lądu do małego średniowiecznego miasteczka Osimo. Spacerując po brukowanych uliczkach miasteczka, nie zdajemy sobie sprawy, że pod naszymi stopami znajduje się fascynujący podziemny labirynt prowadzący do zupełnie innego świata. Sieć 9 kilometrów korytarzy łączących większe i mniejsze groty wije się pod ulicami miasta, jakby je wydrążył pracowity kret. Tak naprawdę korytarze te zaczęli kopać w miękkim tufie wulkanicznym starożytni Piceni już ponad 2500 lat temu w poszukiwaniu wody, ale także aby się tu chronić przed najeźdźcami i przechowywać żywność.
Z czasem całe przedsięwzięcie rozrosło się w prawdziwy labirynt korytarzy i jaskiń, służąc różnym celom od miejsca spotkań tajnych stowarzyszeń, które przeprowadzały tutaj swoje rytuały inicjacyjne, poprzez magazyny wina i żywności, aż po funkcję szpitala polowego podczas II wojny światowej, kiedy to podziemne groty służyły jako schronienie i miejsce leczenia rannych. W zdobieniach jaskiń odnajdujemy ślady z okresu Picenów, Cesarstwa Rzymskiego, Średniowiecza aż po czasy nowożytne. W niektórych jaskiniach można zobaczyć tajemnicze symbole pozostawione przez Zakon Templariuszy czy Rycerzy Zakonu Maltańskiego, ale także piękne pogańskie ornamenty pochodzenia celtyckiego. Spacer w tym miejscu to niezwykłe przeżycie i fantastyczna podróż w czasie. My również zejdziemy do tych podziemi i odwiedzamy jedną lub dwie jaskinie. W podziemnych korytarzach panuje stała temperatura 12-13°C dlatego warto zabrać ze sobą ciepły sweter.
W drodze powrotnej do naszego hotelu zatrzymamy się winnicy winiarza Maurizio, który produkuje doskonałe wina z lokalnych odmian winogron. Le Marche jest najbardziej znany z upraw winogron szczepu Verdicchio, uprawianego prawie wyłącznie w tym obszarze, z którego produkuje się wyborne owocowe białe wino o tej samej nazwie, a także czerwone wino Conero Rosso, produkowane głównie z winogron odmiany Montepulciano z domieszką Sangiovese. Podczas naszej wizyty w winnicy przyjrzymy się bliżej produkcji wina w tej okolicy, a na koniec czeka nas oczywiście degustacja kilku wspaniałych tutejszych win.
Po tym fantastycznym dniu pełnym przygód nad morzem, podziemnych spacerów z dreszczykiem emocji i degustacji wina udamy się z powrotem do naszego hotelu, gdzie czeka na nas kolacja.
Niewielkie miasto Ravenna odegrało ważną rolę w historii Europy. Co ciekawe aż trzykrotnie pełniło rolę stolicy. Jego znaczenie zaczęło rosnąc, gdy wielkie Imperium Rzymskie zostało podzielone na dwie części: wschodnią ze stolicą w Konstantynopolu i zachodnią rządzoną z Rzymu. Jesienią 401 roku grasujący po Europie germańscy barbarzyńcy ruszyli na południe i po przejściu przez Alpy Julijskie i osiedlili się na Nizinie Padańskiej, skąd atakowali zachodnie królestwa. Dlatego też w 402 roku cesarz rzymski zdecydował się na ucieczkę do Ravenny, która była łatwiejsza do obrony i tym samym miasto pozostało stolicą Cesarstwa Zachodnio - Rzymskiego aż do jego upadku w 476 roku.
Okres ten przyniósł jednak Ravennie rozkwit kulturalny, którego ślady można dostrzec w zachwycających mozaikach, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mozaiki w Ravennie uważane są za najlepiej zachowany i największy w Europie zbiór 1500-letnich mozaik.
Mozaiki znajdują się w siedmiu kościołach i jednej kaplicy, które z zewnątrz nie wyglądają specjalnie imponująco. Powstały w czasach, gdy to wnętrza kościołów miały zachwycać, a wchodząc do nich czujemy się jakbyśmy spacerowali w szkatułce z biżuterią. Odwiedzimy kilka kościołów, w tym między innymi ośmiokątny kościół San Vitale, który szczególnie przyciąga turystów. Zobaczymy tu mozaiki przedstawiające cesarza Justyniana oraz zgodnie z ówczesną tradycja, w większości sceny biblijne, które zostały zaklęte w obrazach z kolorowych kawałków kamienia. Także kościół Sant'Apollinare Nuovo to jeden z najlepszych w mieście przykładów sztuki układania mozaiki.
Po naszym wspólnym spacerze zaplanowaliśmy czas na obiad we własnym zakresie. Spragnieni dodatkowych wrażeń mogą zwiedzić Basilica di San Francesco, a po wejściu do kościoła, na samym dole przy apsydzie odnaleźć kryptę. Tutaj po wrzuceniu monety do skarbony rozpocznie się magia. Dolne światła zapalą się, a naszym oczom ukaże się podłoga krypty pokryta starożytnymi mozaikami, które znajdują się tuż pod wodą. Przy odrobinie szczęścia dostrzeżemy też parę złotych rybek pływających w tym imponującym, niemal królewskim otoczeniu. Rawenna to niesamowite miasto, gdzie ostatnie trzy lata swojego życia przeżył sam Dante Alighieri, autor „Boskiej Komedii”. Natomiast artyści tacy jak George Byron, Gustav Klimt czy Oscar Wilde byli zakochani w tym mieście.
Wieczorem wspólna kolacja.
Dni 3
Ravenna i wspaniałe mozaiki wpisane na listę UNESCO
Niewielkie miasto Ravenna odegrało ważną rolę w historii Europy. Co ciekawe aż trzykrotnie pełniło rolę stolicy. Jego znaczenie zaczęło rosnąc, gdy wielkie Imperium Rzymskie zostało podzielone na dwie części: wschodnią ze stolicą w Konstantynopolu i zachodnią rządzoną z Rzymu. Jesienią 401 roku grasujący po Europie germańscy barbarzyńcy ruszyli na południe i po przejściu przez Alpy Julijskie i osiedlili się na Nizinie Padańskiej, skąd atakowali zachodnie królestwa. Dlatego też w 402 roku cesarz rzymski zdecydował się na ucieczkę do Ravenny, która była łatwiejsza do obrony i tym samym miasto pozostało stolicą Cesarstwa Zachodnio - Rzymskiego aż do jego upadku w 476 roku.
Okres ten przyniósł jednak Ravennie rozkwit kulturalny, którego ślady można dostrzec w zachwycających mozaikach, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mozaiki w Ravennie uważane są za najlepiej zachowany i największy w Europie zbiór 1500-letnich mozaik.
Mozaiki znajdują się w siedmiu kościołach i jednej kaplicy, które z zewnątrz nie wyglądają specjalnie imponująco. Powstały w czasach, gdy to wnętrza kościołów miały zachwycać, a wchodząc do nich czujemy się jakbyśmy spacerowali w szkatułce z biżuterią. Odwiedzimy kilka kościołów, w tym między innymi ośmiokątny kościół San Vitale, który szczególnie przyciąga turystów. Zobaczymy tu mozaiki przedstawiające cesarza Justyniana oraz zgodnie z ówczesną tradycja, w większości sceny biblijne, które zostały zaklęte w obrazach z kolorowych kawałków kamienia. Także kościół Sant'Apollinare Nuovo to jeden z najlepszych w mieście przykładów sztuki układania mozaiki.
Po naszym wspólnym spacerze zaplanowaliśmy czas na obiad we własnym zakresie. Spragnieni dodatkowych wrażeń mogą zwiedzić Basilica di San Francesco, a po wejściu do kościoła, na samym dole przy apsydzie odnaleźć kryptę. Tutaj po wrzuceniu monety do skarbony rozpocznie się magia. Dolne światła zapalą się, a naszym oczom ukaże się podłoga krypty pokryta starożytnymi mozaikami, które znajdują się tuż pod wodą. Przy odrobinie szczęścia dostrzeżemy też parę złotych rybek pływających w tym imponującym, niemal królewskim otoczeniu. Rawenna to niesamowite miasto, gdzie ostatnie trzy lata swojego życia przeżył sam Dante Alighieri, autor „Boskiej Komedii”. Natomiast artyści tacy jak George Byron, Gustav Klimt czy Oscar Wilde byli zakochani w tym mieście.
Wieczorem wspólna kolacja.
Piękne, renesansowe miasto Urbino dało Włochom wielkie osobowości, jak Rafael czy architekt Bramante, który stworzył wizję Bazyliki św. Piotra w Rzymie, podziwianą do dnia dzisiejszego.
Miasto, leżące nieco w głębi lądu, zawdzięcza swój niezaprzeczalny urok księciu Federico Montefeltro. Był on miłośnikiem sztuki i człowiekiem doskonale wykształconym, który miał nawet swoją prywatną armię. Książę, który wprowadził Urbino na kulturalną mapę Włoch, pozostawił ślady swojej działalności w całym mieście i okolicy. Stanowił jedną z głównych sił napędowych włoskiego renesansu, ale jednocześnie był tyranem miasta, choć hojnym. Rządził miastem i okolicą, kochał okres klasyczny i chciał, aby pozdrawiano go jak dawnych cesarzy z czasów Imperium Rzymskiego. Był księciem, który idąc na wojnę zawsze zwyciężał, gdziekolwiek by się nie udał, a jednocześnie był wszechstronnie wykształcony począwszy od sztuki walki do retoryki, gdyż uważał, że to wiedza daje największą siłę i władzę.
Zwiedzimy ogromny pałac książęcy, który dziś jest stosunkowo pusty. Możemy tu zobaczyć wspaniały obraz artysty Piero della Francesca, na którym książę Federico przedstawiony jest z synem i czytający książkę – symbol wiedzy i nauki. Na obrazie widać też jego charakterystyczny nos, ukształtowany, a może raczej zdeformowany, przez lancę, która przeszła przez jego hełm, uszkadzając prawe oko, lub jak głosi legenda, wynik usunięcia chrząstki nosa przez chirurga, by poprawić jego wzrok. Tak, w Urbino usłyszymy mnóstwo ciekawych historii. Gabinet księcia to piękny pokój pokryty drewnem, wykonany przez najlepszych artystów w snycerstwie. To intarsja w najlepszym wydaniu – odmiana fornirowania, która była bardzo popularna w renesansie, gdzie rozmaite rodzaje drewna w różnych kolorach tworzą fantastyczne wzory i obrazy. Artyści tacy jak Piero della Fransecca czy Botticelli stworzyli wzory do tych pięknych obrazów w drewnie.
Po zagłębieniu się w historię miasta, będzie również czas na obiad we własnym zakresie. Jeśli będziemy mieli szczęście, uda nam się spróbować słynnego przysmaku Olive Ascolane, czyli smażonych oliwek nadziewanych mięsem. Wykorzystuje się tutaj gatunek oliwek Tenere Ascolane, które są bardzo specjalnymi oliwkami, nadającymi się właśnie do tego dania.
Późnym popołudniem wracamy do hotelu, gdzie zjemy razem kolację.
Wycieczka powinna być zarezerwowana i opłacona co najmniej 45 dni przed wyjazdem i realizowana jest przy minimum 20 uczestnikach. Cena 275 zł/osoba
Dni 4
Wycieczka fakultatywna do renesansowego miasta Urbino (dodatkowo płatna)
Piękne, renesansowe miasto Urbino dało Włochom wielkie osobowości, jak Rafael czy architekt Bramante, który stworzył wizję Bazyliki św. Piotra w Rzymie, podziwianą do dnia dzisiejszego.
Miasto, leżące nieco w głębi lądu, zawdzięcza swój niezaprzeczalny urok księciu Federico Montefeltro. Był on miłośnikiem sztuki i człowiekiem doskonale wykształconym, który miał nawet swoją prywatną armię. Książę, który wprowadził Urbino na kulturalną mapę Włoch, pozostawił ślady swojej działalności w całym mieście i okolicy. Stanowił jedną z głównych sił napędowych włoskiego renesansu, ale jednocześnie był tyranem miasta, choć hojnym. Rządził miastem i okolicą, kochał okres klasyczny i chciał, aby pozdrawiano go jak dawnych cesarzy z czasów Imperium Rzymskiego. Był księciem, który idąc na wojnę zawsze zwyciężał, gdziekolwiek by się nie udał, a jednocześnie był wszechstronnie wykształcony począwszy od sztuki walki do retoryki, gdyż uważał, że to wiedza daje największą siłę i władzę.
Zwiedzimy ogromny pałac książęcy, który dziś jest stosunkowo pusty. Możemy tu zobaczyć wspaniały obraz artysty Piero della Francesca, na którym książę Federico przedstawiony jest z synem i czytający książkę – symbol wiedzy i nauki. Na obrazie widać też jego charakterystyczny nos, ukształtowany, a może raczej zdeformowany, przez lancę, która przeszła przez jego hełm, uszkadzając prawe oko, lub jak głosi legenda, wynik usunięcia chrząstki nosa przez chirurga, by poprawić jego wzrok. Tak, w Urbino usłyszymy mnóstwo ciekawych historii. Gabinet księcia to piękny pokój pokryty drewnem, wykonany przez najlepszych artystów w snycerstwie. To intarsja w najlepszym wydaniu – odmiana fornirowania, która była bardzo popularna w renesansie, gdzie rozmaite rodzaje drewna w różnych kolorach tworzą fantastyczne wzory i obrazy. Artyści tacy jak Piero della Fransecca czy Botticelli stworzyli wzory do tych pięknych obrazów w drewnie.
Po zagłębieniu się w historię miasta, będzie również czas na obiad we własnym zakresie. Jeśli będziemy mieli szczęście, uda nam się spróbować słynnego przysmaku Olive Ascolane, czyli smażonych oliwek nadziewanych mięsem. Wykorzystuje się tutaj gatunek oliwek Tenere Ascolane, które są bardzo specjalnymi oliwkami, nadającymi się właśnie do tego dania.
Późnym popołudniem wracamy do hotelu, gdzie zjemy razem kolację.
Wycieczka powinna być zarezerwowana i opłacona co najmniej 45 dni przed wyjazdem i realizowana jest przy minimum 20 uczestnikach. Cena 275 zł/osoba
Dzień rozpoczynamy od wizyty w niewielkim miasteczku San Leo, które włoski pisarz Umberto Eco nazwał „najpiękniejszym miastem we Włoszech”. Miasto San Leo nosiło dawniej nazwę Mons Feretrius i zostało założone przez Rzymian. Obecna nazwa San Leo została mu nadana przez kamieniarza Leone, który wraz ze swoim przyjacielem Marino założył pobliskie San Marino. Obaj uciekli z Dalmacji czyli terenów dzisiejszej Chorwacji, podczas prześladowań chrześcijan przez cesarza Dioklecjana.
Leone osiadł w Mons Feretius, które na przestrzeni wieków miało wielu różnych władców. Znajdowało się pod panowaniem Imperium Rzymskiego, Bizancjum i Lombardii, a także było polem bitwy między wielkimi rodami szlacheckimi w trakcie skomplikowanej historii Włoch.
Aby dostać się do historycznego centrum miasta, trzeba skorzystać z wąskiej drogi wykutej bezpośrednio w skale. Miasto było niegdyś twierdzą wojskowa w czasach walk pomiędzy Bizantyjczykami a Gotami w VI wieku, a to co zachwyca odwiedzających to urok i malownicza elegancja strategicznie położonego fortu.
San Leo jest urzekającym średniowiecznym miastem i pod wieloma względami stanowi ciekawy kontrast dla swojego pobliskiego wielkiego brata – San Marino, gdzie spędzimy resztę dnia.
Z Włoch wjeżdżamy teraz do San Marino, trzeciego najmniejszego państwa w Europie. Jest to niepodległa republika, która dumnie nosi pięknie brzmiącą nazwę „Serenissima Repubblica di San Marino” mimo swoich niewielkich rozmiarów, wynoszących zaledwie 61 km2. Gdy Marino uciekł z Dalmacji, osiadł na szczycie góry Monte Titano, gdzie założył klasztor. Od samego początku republika głosiła swoją niepodległość i mimo kilku prób przejęcia władzy w tym małym państwie, zawsze udawało jej się na tyle dobrze rozegrać swoje karty, aby pozostać suwerennym państwem w środku Włoch. Nawet podczas tworzenia się Włoch, kiedy to w latach 1860-1870 włoski bohater Garibaldi próbował zjednoczyć Włochy, San Marino po raz kolejny zdołało zachować swój status niepodległej republiki.
Za sprawą strefy wolnej od samochodów spacery po mieście są wyjątkową przyjemnością, a z prawie każdego miejsca rozciągają się zachwycające widoki na wybrzeże Adriatyku. Idąc przez miasto i wspinając się stromymi uliczkami na jego szczyt pewnie po drodze będzie okazja, aby podziwiać piękne mundury wojskowe armii San Marino. Wizyta w tej małej górskiej republice jest szczególnym przeżyciem, a my na pewno poczujemy wyjątkową atmosferę, która tutaj panuje. Spacerując po mieście zobaczymy jego najważniejsze zabytki oraz dowiemy się więcej o historii, formie sprawowania rządów i codziennym życiu w tak małym państwie. Co ciekawe pomimo niewielkich rozmiarów San Marino posiada własną stację telewizyjną, ligę piłkarską, swoją wersję monet euro oraz własne bardzo kolorowe znaczki, które są znane każdemu kto w dzieciństwie zbierał znaczki.
Spędzimy tutaj wystarczająco dużo czasu, aby poznać miasto, a następnie miło spędzić czas wolny przy filiżance kawy lub kieliszku wina w jednej z małych restauracji w mieście, zanim wyruszymy w drogę powrotną do naszego nadmorskiego hotelu na kolację.
Dni 5
Republika San Marino i piękne miasteczko San Leo
Dzień rozpoczynamy od wizyty w niewielkim miasteczku San Leo, które włoski pisarz Umberto Eco nazwał „najpiękniejszym miastem we Włoszech”. Miasto San Leo nosiło dawniej nazwę Mons Feretrius i zostało założone przez Rzymian. Obecna nazwa San Leo została mu nadana przez kamieniarza Leone, który wraz ze swoim przyjacielem Marino założył pobliskie San Marino. Obaj uciekli z Dalmacji czyli terenów dzisiejszej Chorwacji, podczas prześladowań chrześcijan przez cesarza Dioklecjana.
Leone osiadł w Mons Feretius, które na przestrzeni wieków miało wielu różnych władców. Znajdowało się pod panowaniem Imperium Rzymskiego, Bizancjum i Lombardii, a także było polem bitwy między wielkimi rodami szlacheckimi w trakcie skomplikowanej historii Włoch.
Aby dostać się do historycznego centrum miasta, trzeba skorzystać z wąskiej drogi wykutej bezpośrednio w skale. Miasto było niegdyś twierdzą wojskowa w czasach walk pomiędzy Bizantyjczykami a Gotami w VI wieku, a to co zachwyca odwiedzających to urok i malownicza elegancja strategicznie położonego fortu.
San Leo jest urzekającym średniowiecznym miastem i pod wieloma względami stanowi ciekawy kontrast dla swojego pobliskiego wielkiego brata – San Marino, gdzie spędzimy resztę dnia.
Z Włoch wjeżdżamy teraz do San Marino, trzeciego najmniejszego państwa w Europie. Jest to niepodległa republika, która dumnie nosi pięknie brzmiącą nazwę „Serenissima Repubblica di San Marino” mimo swoich niewielkich rozmiarów, wynoszących zaledwie 61 km2. Gdy Marino uciekł z Dalmacji, osiadł na szczycie góry Monte Titano, gdzie założył klasztor. Od samego początku republika głosiła swoją niepodległość i mimo kilku prób przejęcia władzy w tym małym państwie, zawsze udawało jej się na tyle dobrze rozegrać swoje karty, aby pozostać suwerennym państwem w środku Włoch. Nawet podczas tworzenia się Włoch, kiedy to w latach 1860-1870 włoski bohater Garibaldi próbował zjednoczyć Włochy, San Marino po raz kolejny zdołało zachować swój status niepodległej republiki.
Za sprawą strefy wolnej od samochodów spacery po mieście są wyjątkową przyjemnością, a z prawie każdego miejsca rozciągają się zachwycające widoki na wybrzeże Adriatyku. Idąc przez miasto i wspinając się stromymi uliczkami na jego szczyt pewnie po drodze będzie okazja, aby podziwiać piękne mundury wojskowe armii San Marino. Wizyta w tej małej górskiej republice jest szczególnym przeżyciem, a my na pewno poczujemy wyjątkową atmosferę, która tutaj panuje. Spacerując po mieście zobaczymy jego najważniejsze zabytki oraz dowiemy się więcej o historii, formie sprawowania rządów i codziennym życiu w tak małym państwie. Co ciekawe pomimo niewielkich rozmiarów San Marino posiada własną stację telewizyjną, ligę piłkarską, swoją wersję monet euro oraz własne bardzo kolorowe znaczki, które są znane każdemu kto w dzieciństwie zbierał znaczki.
Spędzimy tutaj wystarczająco dużo czasu, aby poznać miasto, a następnie miło spędzić czas wolny przy filiżance kawy lub kieliszku wina w jednej z małych restauracji w mieście, zanim wyruszymy w drogę powrotną do naszego nadmorskiego hotelu na kolację.
W dniu dzisiejszym zaplanowaliśmy czas do własnej dyspozycji. Dla chętnych nasz pilot zorganizuje opcjonalną wycieczkę do jednego z pobliskich miasteczek. Propozycja wycieczki zostanie przedstawiona na początku wyjazdu (dodatkowo płatna).
Można też po prostu cieszyć się słońcem, plażą i ciepłą wodą w Adriatyku.
W dniu dzisiejszym kolacja we własnym zakresie. Pilot wycieczki zaproponuje ciekawe miejsca na kolacje.
Dni 6
Dzień wolny do własnej dyspozycji
W dniu dzisiejszym zaplanowaliśmy czas do własnej dyspozycji. Dla chętnych nasz pilot zorganizuje opcjonalną wycieczkę do jednego z pobliskich miasteczek. Propozycja wycieczki zostanie przedstawiona na początku wyjazdu (dodatkowo płatna).
Można też po prostu cieszyć się słońcem, plażą i ciepłą wodą w Adriatyku.
W dniu dzisiejszym kolacja we własnym zakresie. Pilot wycieczki zaproponuje ciekawe miejsca na kolacje.
Dziś zwiedzimy wybrzeże na południe od naszego miasteczka. Jest sobota i dzień targowy w pobliskim Rimini. Jadąc do miasta zobaczymy starożytną drogę wojskową Via Flaminia, która w czasach starożytnych prowadziła z Rzymu do Ariminum, czyli dzisiejszego Rimini. Tutaj droga ta spotyka się z inną starożytną drogą, Via Emilia, pochodzącą z 187 r. p.n.e., wybudowaną prawie tak, jakby Rzymianie narysowali za pomocą linijki linię prostą łączącą Piacenzę i Rimini. Miasto jest więc przesiąknięte historią i jest więcej niż tylko nadmorskim kurortem, ponieważ od tysięcy lat odgrywa ważną rolę we Włoszech.
Miasto należało do Rzymian, Gotów, Lombardczyków i Franków, aby w XIII wieku stać się wolnym miastem. Rimini było również rodzinnym miastem słynnego włoskiego reżysera filmowego Federico Felliniego. Udajemy się na krótki spacer do kolorowej dzielnicy San Gugliano, rejonu, który był jego ulubioną częścią miasta. Tutaj przechodzimy przez starożytny most pochodzący z około 20 roku n.e., kiedy to rządził rzymski cesarz Tyberiusz. W soboty i środy tłumy ściągają do historycznego centrum, które wypełnione jest ponad 400 straganami, a my zdecydowaliśmy się zaplanować naszą wizytę właśnie w jeden z dni targowych. Można się skusić, aby zakupić do domu jakieś smakołyki, drobne pamiątki czy np. eleganckie włoskie buty zakupione w rozsądnej cenie – wybór może być trudny.
Po zwiedzeniu Rimini jedziemy dalej na południe, przekraczając wolno płynącą rzekę Tavollo, która jest granicą między regionem Emilia Romania a Le Marche. Będzie czas na krótki postój w nadmorskim miasteczku Cattolica, po czym udamy się w głąb lądu do małego miasteczka Gradara, gdzie zatrzymamy się na filiżankę kawy lub kieliszek wina w jednym z lokalnych barów. Można też przyjrzeć się bliżej pięknemu zamkowi, z którego rozciąga się wspaniały widok na wybrzeże Adriatyku.
Do hotelu wrócimy późnym popołudniem.
Dni 7
Wizyta na targu w Rimini i nadmorskie miasteczko Cattolica
Dziś zwiedzimy wybrzeże na południe od naszego miasteczka. Jest sobota i dzień targowy w pobliskim Rimini. Jadąc do miasta zobaczymy starożytną drogę wojskową Via Flaminia, która w czasach starożytnych prowadziła z Rzymu do Ariminum, czyli dzisiejszego Rimini. Tutaj droga ta spotyka się z inną starożytną drogą, Via Emilia, pochodzącą z 187 r. p.n.e., wybudowaną prawie tak, jakby Rzymianie narysowali za pomocą linijki linię prostą łączącą Piacenzę i Rimini. Miasto jest więc przesiąknięte historią i jest więcej niż tylko nadmorskim kurortem, ponieważ od tysięcy lat odgrywa ważną rolę we Włoszech.
Miasto należało do Rzymian, Gotów, Lombardczyków i Franków, aby w XIII wieku stać się wolnym miastem. Rimini było również rodzinnym miastem słynnego włoskiego reżysera filmowego Federico Felliniego. Udajemy się na krótki spacer do kolorowej dzielnicy San Gugliano, rejonu, który był jego ulubioną częścią miasta. Tutaj przechodzimy przez starożytny most pochodzący z około 20 roku n.e., kiedy to rządził rzymski cesarz Tyberiusz. W soboty i środy tłumy ściągają do historycznego centrum, które wypełnione jest ponad 400 straganami, a my zdecydowaliśmy się zaplanować naszą wizytę właśnie w jeden z dni targowych. Można się skusić, aby zakupić do domu jakieś smakołyki, drobne pamiątki czy np. eleganckie włoskie buty zakupione w rozsądnej cenie – wybór może być trudny.
Po zwiedzeniu Rimini jedziemy dalej na południe, przekraczając wolno płynącą rzekę Tavollo, która jest granicą między regionem Emilia Romania a Le Marche. Będzie czas na krótki postój w nadmorskim miasteczku Cattolica, po czym udamy się w głąb lądu do małego miasteczka Gradara, gdzie zatrzymamy się na filiżankę kawy lub kieliszek wina w jednym z lokalnych barów. Można też przyjrzeć się bliżej pięknemu zamkowi, z którego rozciąga się wspaniały widok na wybrzeże Adriatyku.
Do hotelu wrócimy późnym popołudniem.
Po śniadaniu wyruszamy do Bolonii skąd odlecimy do Warszawy.
Wcześniej jednak zatrzymamy się w centrum tego miasta.
Bolonia znana jest z doskonałych lokalnych przysmaków, a samo miasto nazywane jest "la Grassa", czyli tłuste. To stąd pochodzi makaron bolognese, który prawidłowo nazywa się pasta al ragú, oraz bardzo gruba kiełbasa mortadela. To właśnie w tym regionie produkowane są małe tortellini, słynny parmezan, szynka parmeńska, ocet balsamiczny i nie mniej ważny makaron tagliatelle. Region ten jest i pozostanie spiżarnią Włoch, a w Bolonii wędrując wśród licznych sklepów w centrum miasta można zaopatrzyć się w te wszystkie doskonałej jakości.
Udamy się do serca Bolonii na krótki nieformalny spacer po centrum miasta, podczas którego zobaczymy piękne place i przede wszystkim Dwie Wieże, które są tak samo krzywe jak ta w Pizie, a może nawet i bardziej. Następnie będzie czas wolny na obiad we własnym zakresie i okazja do skosztowania lokalnych przysmaków. Polecamy wizytę w delikatesach Tamburini, znajdujących się przy Via Caprarie, gdzie w porze obiadu serwowane są małe dania na ciepło. Warto też odwiedzić sklep Gilberto tuż po drugiej stronie ulicy, który od 1905 roku zaopatruje miasto we wspaniałe jedzenie. Koniecznie spróbujcie ich octu balsamicznego własnej produkcji, a szczególnie godny uwagi jest ich 8-letni ocet balsamiczny, sprzedawany w bardzo rozsądnych cenach. Jedna kropla wystarczy, aby zabrać nasze podniebienie w niebiańską podróż.
Po tych wrażeniach i zakupieniu włoskich przysmaków udamy się na lotnisko, aby wyruszyć w podróż powrotną do Polski.
Dni 8
Przelot z Bolonii do Polski
Po śniadaniu wyruszamy do Bolonii skąd odlecimy do Warszawy.
Wcześniej jednak zatrzymamy się w centrum tego miasta.
Bolonia znana jest z doskonałych lokalnych przysmaków, a samo miasto nazywane jest "la Grassa", czyli tłuste. To stąd pochodzi makaron bolognese, który prawidłowo nazywa się pasta al ragú, oraz bardzo gruba kiełbasa mortadela. To właśnie w tym regionie produkowane są małe tortellini, słynny parmezan, szynka parmeńska, ocet balsamiczny i nie mniej ważny makaron tagliatelle. Region ten jest i pozostanie spiżarnią Włoch, a w Bolonii wędrując wśród licznych sklepów w centrum miasta można zaopatrzyć się w te wszystkie doskonałej jakości.
Udamy się do serca Bolonii na krótki nieformalny spacer po centrum miasta, podczas którego zobaczymy piękne place i przede wszystkim Dwie Wieże, które są tak samo krzywe jak ta w Pizie, a może nawet i bardziej. Następnie będzie czas wolny na obiad we własnym zakresie i okazja do skosztowania lokalnych przysmaków. Polecamy wizytę w delikatesach Tamburini, znajdujących się przy Via Caprarie, gdzie w porze obiadu serwowane są małe dania na ciepło. Warto też odwiedzić sklep Gilberto tuż po drugiej stronie ulicy, który od 1905 roku zaopatruje miasto we wspaniałe jedzenie. Koniecznie spróbujcie ich octu balsamicznego własnej produkcji, a szczególnie godny uwagi jest ich 8-letni ocet balsamiczny, sprzedawany w bardzo rozsądnych cenach. Jedna kropla wystarczy, aby zabrać nasze podniebienie w niebiańską podróż.
Po tych wrażeniach i zakupieniu włoskich przysmaków udamy się na lotnisko, aby wyruszyć w podróż powrotną do Polski.
Daty wylotu
Terminy | Długość pobytu | Cena | Lotnisko wylotu | Uwaga | |
---|---|---|---|---|---|
Wrzesień 2025 | |||||
25/09/2025 | 8 dzień | 5.998 zł | Warszawa (WAW) Lotnisko im. F. Chopina |
Informacje o cenie
Cena wycieczki
Dopłata do pokoju jednoosobowego
Cena zawiera
- opiekę polskiego pilota
- przelot rejsowy w klasie ekonomicznej na trasie Warszawa –Bolonia– Warszawa, w obie strony z przesiadką
- wycieczki i bilety wstępu wymienione w programie
- zakwaterowanie w hotelu w pokojach dwuosobowych
- wyżywienie: śniadania codziennie; 6 kolacji w tym ¼ wody i ¼ wina
- degustacja wina
- transport autokarem o ile w programie nie zaznaczono inaczej
- ubezpieczenie podstawowe KL i NNW
Cena nie zawiera
- Dopłaty do pokoju jednoosobowego
- Wycieczki fakultatywnej do Urbino (275 PLN/ osoba)
- Napiwków dla kierowców i lokalnych przewodników ok. 30 euro
- Dodatkowych posiłków niewymienionych w programie
- Napojów do posiłków
- Wydatków indywidualnych
- Wszystkiego co nie zostało zawarte w „Cena zawiera"
Hotel Tridentum

Wybraliśmy dla Państwa ten uroczy 4-gwiazdkowy hotel w Cesenatico na wybrzeżu Adriatyku. Hotel znajduje się zaledwie 150 metrów od plaży i ok. 3 km na południe od Porto Canale. W hotelu znajduje się odkryty basen, a także przytulna restauracja i bar.
Pokoje są mniejsze, ale proste i ładne, wyposażone w Wi-Fi, sejf (za opłatą), telewizor, klimatyzację/ogrzewanie. Wszystkie pokoje posiadają łazienkę i balkon.
Viale Michelangelo Buonarroti, 25,
47042 Cesenatico FC, Włochy
Telefon: +39 371 390 1720
Wycieczki
Wycieczka fakultatywna do miasta Urbino
Piękne, renesansowe miasto Urbino dało Włochom wielkie osobowości, jak Rafael czy architekt Bramante, człowiek, który stworzył wizję Bazyliki św. Piotra, którą możemy podziwiać do dziś w Rzymie.
Miasto, leżące nieco w głębi lądu, zawdzięcza swoje piękno księciu Federico Montefeltro. Był on miłośnikiem sztuki i człowiekiem doskonale wykształconym, który miał nawet swoją prywatną armię. Książę, który wprowadził Urbino na kulturalną mapę Włoch, pozostawił ślady swojej działalności w całym mieście i okolicy. Stanowił jedną z głównych sił napędowych włoskiego renesansu, ale jednocześnie był tyranem miasta, choć hojnym. Rządził miastem i okolicą, kochał okres klasyczny i chciał, aby pozdrawiano go jak dawnych cesarzy z czasów Imperium Rzymskiego. Był księciem, który idąc na wojnę zawsze zwyciężał, gdziekolwiek by się nie udał, a jednocześnie był wszechstronnie wykształcony począwszy od sztuki walki do retoryki, gdyż uważał, że to wiedza daje największą siłę i władzę.
Zwiedzimy ogromny pałac, który dziś jest stosunkowo pusty. Możemy tu zobaczyć wspaniały obraz artysty Piero della Francesca, na którym książę Federico przedstawiony jest z synem i czytający książkę – symbol wiedzy i nauki. Na obrazie widać też jego charakterystyczny nos, ukształtowany, a może raczej zdeformowany, przez lancę, która przeszła przez jego hełm, uszkadzając prawe oko, lub jak głosi legenda, wynik usunięcia chrząstki nosa przez chirurga, by poprawić jego wzrok. Tak, w Urbino usłyszymy mnóstwo ciekawych historii. Gabinet księcia to piękny pokój pokryty drewnem, wykonany przez najlepszych artystów w snycerstwie. To intarsja w najlepszym wydaniu – forma mozaiki drewnianej, która była bardzo popularna w renesansie, gdzie rozmaite rodzaje drewna w różnych kolorach tworzą fantastyczne obrazy w drewnie. Artyści tacy jak Piero della Fransecca czy Botticelli stworzyli wzory do tych pięknych obrazów.
Po zagłębieniu się w historię miasta, będzie również czas na obiad we własnym zakresie. Jeśli będziemy mieli szczęście, uda nam się spróbować słynnego przysmaku Olive Ascolane, czyli smażonych oliwek nadziewanych mięsem. Wykorzystuje się tutaj oliwki Tenere Ascolane, które są bardzo specjalnymi oliwkami, nadającymi się do tego dania.
Późnym popołudniem wracamy do hotelu, gdzie zjemy kolację.
Wycieczka powinna być zarezerwowana i opłacona co najmniej 45 dni przed wyjazdem i realizowana jest przy minimum 20 uczestnikach.
Wycieczka fakultatywna do miasta Urbino

Wycieczka fakultatywna do miasta Urbino
Piękne, renesansowe miasto Urbino dało Włochom wielkie osobowości, jak Rafael czy architekt Bramante, człowiek, który stworzył wizję Bazyliki św. Piotra, którą możemy podziwiać do dziś w Rzymie.
Miasto, leżące nieco w głębi lądu, zawdzięcza swoje piękno księciu Federico Montefeltro. Był on miłośnikiem sztuki i człowiekiem doskonale wykształconym, który miał nawet swoją prywatną armię. Książę, który wprowadził Urbino na kulturalną mapę Włoch, pozostawił ślady swojej działalności w całym mieście i okolicy. Stanowił jedną z głównych sił napędowych włoskiego renesansu, ale jednocześnie był tyranem miasta, choć hojnym. Rządził miastem i okolicą, kochał okres klasyczny i chciał, aby pozdrawiano go jak dawnych cesarzy z czasów Imperium Rzymskiego. Był księciem, który idąc na wojnę zawsze zwyciężał, gdziekolwiek by się nie udał, a jednocześnie był wszechstronnie wykształcony począwszy od sztuki walki do retoryki, gdyż uważał, że to wiedza daje największą siłę i władzę.
Zwiedzimy ogromny pałac, który dziś jest stosunkowo pusty. Możemy tu zobaczyć wspaniały obraz artysty Piero della Francesca, na którym książę Federico przedstawiony jest z synem i czytający książkę – symbol wiedzy i nauki. Na obrazie widać też jego charakterystyczny nos, ukształtowany, a może raczej zdeformowany, przez lancę, która przeszła przez jego hełm, uszkadzając prawe oko, lub jak głosi legenda, wynik usunięcia chrząstki nosa przez chirurga, by poprawić jego wzrok. Tak, w Urbino usłyszymy mnóstwo ciekawych historii. Gabinet księcia to piękny pokój pokryty drewnem, wykonany przez najlepszych artystów w snycerstwie. To intarsja w najlepszym wydaniu – forma mozaiki drewnianej, która była bardzo popularna w renesansie, gdzie rozmaite rodzaje drewna w różnych kolorach tworzą fantastyczne obrazy w drewnie. Artyści tacy jak Piero della Fransecca czy Botticelli stworzyli wzory do tych pięknych obrazów.
Po zagłębieniu się w historię miasta, będzie również czas na obiad we własnym zakresie. Jeśli będziemy mieli szczęście, uda nam się spróbować słynnego przysmaku Olive Ascolane, czyli smażonych oliwek nadziewanych mięsem. Wykorzystuje się tutaj oliwki Tenere Ascolane, które są bardzo specjalnymi oliwkami, nadającymi się do tego dania.
Późnym popołudniem wracamy do hotelu, gdzie zjemy kolację.
Wycieczka powinna być zarezerwowana i opłacona co najmniej 45 dni przed wyjazdem i realizowana jest przy minimum 20 uczestnikach.
Informacje praktyczne
Wycieczka podlega ogólnym regulaminom Albatros Travel, z którymi uczestnicy powinni się zapoznać.
Polski
Nie
Nie
Euro
Polski
Nie
Nie
Euro
Wymagane minimum uczestników to 20 osób. Albatros Travel zastrzega sobie prawo odwołania wycieczki w terminie do 20 dni przed datą jej rozpoczęcia w przypadku zgłoszenia się mniejszej liczby uczestników niż określona liczba minimalna. Zgodnie z pkt. 4.4. OWI jako organizator nie ponosimy odpowiedzialności odszkodowawczej tytułem ewentualnych strat, które uczestnicy mogą ponieść w związku z jej anulowaniem. Jesteśmy jedynie zobowiązani do zwrotu zapłaconej kwoty.
Informacje o podróży
Wymagane minimum uczestników to 20 osób. Albatros Travel zastrzega sobie prawo odwołania wycieczki w terminie do 20 dni przed datą jej rozpoczęcia w przypadku zgłoszenia się mniejszej liczby uczestników niż określona liczba minimalna. Zgodnie z pkt. 4.4. OWI jako organizator nie ponosimy odpowiedzialności odszkodowawczej tytułem ewentualnych strat, które uczestnicy mogą ponieść w związku z jej anulowaniem. Jesteśmy jedynie zobowiązani do zwrotu zapłaconej kwoty.