Honeyguide Tarangire Camp

Honeyguide Tarangire Camp otoczony jest otwartą sawanną. Obóz nie jest ogrodzony, dzięki czemu słonie i inne zwierzęta będą nas odwiedzać.

 

Obóz jest własnością Albatrosa i składa się z 10 prywatnych namiotów zbudowanych z płótna, w których mieszka się wygodnie. Każdy namiot wyposażony jest w nowoczesne udogodnienia, w tym w pełni wyposażoną łazienkę z nowoczesnym prysznicem. Wnętrze utrzymane jest w stylu klasycznym z łóżkiem małżeńskim lub dwoma pojedynczymi, krzesłami oraz biurkiem, szafą i krzesłami safari na tarasie.

 

Z obozu można podziwiać zapierający dech w piersiach widok na afrykańską sawannę. Namioty urządzone są w autentycznym stylu, który tworzy atmosferę safari w latach 80-tych.

 

W namiocie bibliotecznym można delektować się dobrą książką i chłodnym orzeźwieniem, podczas gdy dzika przyroda otacza Cię na otwartej sawannie.

 

Dołożyliśmy wszelkich starań, aby stworzyć odpowiednią komfortową atmosferę safari blisko dzikiej przyrody bez zbędnego luksusu.

 

Więcej informacji można znaleźć na stronie: https://www.honeyguidecamp.com/activities/honeyguide-tarangire-camp/

Koncepcja Albatros Honeyguide

Nasze obozy w buszu – Khoka Moya, Mantobeni, Ranger Camp oraz Tarangire Camp (Tanzania) – zostały założone zgodnie z tą samą koncepcją, którą nazywamy „Honeyguide”. Jej celem jest zachowanie doświadczenia safari w stylu z czasów Karen Blixen, zanim turystyka przejęła kontrolę. Oznacza to, że nasze obozy są zakładane na dziewiczych terenach przyrodniczych, bez ogrodzeń, co pozwala dzikim zwierzętom na swobodny dostęp do obozu, który posiada własne wodopoje i ukryte miejsca do obserwacji zwierzyny. Goście mają możliwość podziwiania majestatycznego afrykańskiego nieba pełnego gwiazd, cieszenia się ogniem obozowym, spokojem i dźwiękami nocy. Dlatego nasze obozy składają się maksymalnie z 15 pokoi i mają ograniczone oświetlenie elektryczne. W zamian oferujemy nowoczesny komfort, wyśmienitą kuchnię i wino – dokładnie tak, jak sama baronessa.

Honeyguide to nazwa ptaka, który – o ile wiadomo – jest jedynym zwierzęciem, które nawiązało współpracę z człowiekiem. Ptak ten posiada specjalny enzym pozwalający na trawienie wosku pszczelego, dlatego uwielbia plastry miodu, szczególnie wypełnione miodem i tłustymi larwami. Niestety, nie jest w stanie sam dostać się do ula, więc prowadzi i zwabia ludzi dźwiękiem oraz trzepotem skrzydeł w kierunku gniazda pszczół. Zwyczajem w całej Afryce jest zostawianie jednego plastra pełnego wosku dla ptaka po splądrowaniu ula. Jeśli ktoś o tym zapomni, ptak przy następnej okazji poprowadzi go do śpiącego lwa.