Honeyguide Khoka Moya Camp

Koncesja Albatros znajduje się na terenie 35 000-hektarowego rezerwatu Manyeleti Game Reserve, który graniczy z Parkiem Narodowym Krugera. Zwierzęta mogą swobodnie poruszać się między obszarami, jednak prywatne pojazdy nie mają dostępu do Manyeleti. W przeciwieństwie do Krugera, w rezerwacie nie ma asfaltowych dróg ani szerokich szutrowych tras. To spokojny zakątek jednego z największych dzikich obszarów przyrody na świecie – być może najbardziej pierwotnego i autentycznego obszaru naturalnego w całej Południowej Afryce, gdzie codziennie można zobaczyć wszystkie zwierzęta z tzw. „Wielkiej Piątki”.

 

Nasze dwa obozy Honeyguide, znajdujące się około 10 minut jazdy od siebie, oferują 15 dużych, prywatnych i nowoczesnych namiotów dwuosobowych z wbudowaną łazienką, toaletą oraz prywatnym tarasem. W części wspólnej goście mogą korzystać z baru, restauracji, tarasu widokowego oraz platformy obserwacyjnej i kryjówek do obserwacji zwierząt. Basen infinity z przelewem jest ulubionym miejscem odwiedzanym przez słonie, które często przychodzą się tam napić wody.

 

Ponieważ oba obozy położone są w sercu jednego z najbogatszych w dziką przyrodę terenów Afryki, goście mogą spodziewać się obecności słoni, bawołów, nosorożców, lwów i lampartów, a także wielu gatunków antylop przez całą dobę. Z tego powodu swoboda poruszania się jest nieco ograniczona, jednak można doświadczyć niezwykłych widoków, relaksując się na tarasie z drinkiem w ręku. To najbliższe doświadczenie, jakie można mieć do klasycznego „Good Old Days Safari”, czyli dawnych czasów afrykańskiego safari.

 

Dzieci są mile widziane w obozie Khoka Moya, pod opieką dorosłych. W okresach wakacyjnych organizowane są specjalne, przyjazne dzieciom safari, aby najmłodsi mogli również cieszyć się niezapomnianymi przygodami na sawannie.

Koncepcja Albatros Honeyguide

Nasze obozy w buszu – Khoka Moya, Mantobeni, Ranger Camp oraz Tarangire Camp (Tanzania) – zostały założone zgodnie z tą samą koncepcją, którą nazywamy „Honeyguide”. Jej celem jest zachowanie doświadczenia safari w stylu z czasów Karen Blixen, zanim turystyka przejęła kontrolę. Oznacza to, że nasze obozy są zakładane na dziewiczych terenach przyrodniczych, bez ogrodzeń, co pozwala dzikim zwierzętom na swobodny dostęp do obozu, który posiada własne wodopoje i ukryte miejsca do obserwacji zwierzyny. Goście mają możliwość podziwiania majestatycznego afrykańskiego nieba pełnego gwiazd, cieszenia się ogniem obozowym, spokojem i dźwiękami nocy. Dlatego nasze obozy składają się maksymalnie z 15 pokoi i mają ograniczone oświetlenie elektryczne. W zamian oferujemy nowoczesny komfort, wyśmienitą kuchnię i wino – dokładnie tak, jak sama baronessa.

Honeyguide to nazwa ptaka, który – o ile wiadomo – jest jedynym zwierzęciem, które nawiązało współpracę z człowiekiem. Ptak ten posiada specjalny enzym pozwalający na trawienie wosku pszczelego, dlatego uwielbia plastry miodu, szczególnie wypełnione miodem i tłustymi larwami. Niestety, nie jest w stanie sam dostać się do ula, więc prowadzi i zwabia ludzi dźwiękiem oraz trzepotem skrzydeł w kierunku gniazda pszczół. Zwyczajem w całej Afryce jest zostawianie jednego plastra pełnego wosku dla ptaka po splądrowaniu ula. Jeśli ktoś o tym zapomni, ptak przy następnej okazji poprowadzi go do śpiącego lwa.